[Opowieść mamy do córki jak poznała jej tatę]
W wakaje pojechałam do przyjaciółki,która przeprowadziła się do Miami.Miałam tam spedzić 2 tyg.Będąc na lotnisku zobaczyłam 5 chłopców,a w okoła było pełno piszczących dziewczyn.Pierwsze co przyszło mi namyśl to oby nie mieszkali blisko nas bo mam zamiar się wyspać,bo napewno mają wiele fanek,które będą piszczeć całą noc.Nagle zobaczyłam przeciskającą sie przez tłumy [I.T.P]. Biedna.Musiały ją nieźle zpuczyć,bo miała grymas na twarzy.Kiedy zobaczyła mnie zaraz się uśmiechneła i szybko podbiegła,po czym się mocno przytuliłyśmy.
-Ee,a raczej nie masz zamiaru się przez ten tłum przeciskać,co ?-zapytałam pokazując na fanki.
-No chyba by mnie pogieło.Mam dość tych fanek,zostałam chyba podeptana przez tysiąc słoni jednocześnie-odpowiedziała [I.T.P].Odrazu wybuchłyśmy śmiechem.Wyszłyśmy drugim wyjśćiem.Gdy byłyśmy już w domu [I.T.P] rozpakowywanie moich walizek zajało mi całe 2 godziny.Po rozpakowywaniu [I.T.P] zaproponowała wyjście na plaże. Więc wziełam torebkę,strój i ksiażkę,żeby poczytać gdyby [I.T.P] poszła szukać jakiegoś "ciacha".Gdy byłyśmy na plaży rozłożyłyśmy się po czym [I.T.P] poszła popływać i poszukać jakiś przystojniaków.Wiec z nudów wyciągłam książkę (wiedziałam że się przyda).Czytając nagle usłyszałam jakiś męski głos z słodką chrypką.
-Wierzysz w miłośc od pierwszego wejrzenia?Czy mam przejść jeszcze raz?-zapytał po czym wybuchliśmy śmiechem.
-Hehe.Na nic lepszego Cie nie stać?-zapytałam gdy już przestaliś my się śmiać.
-No co,każda gadka dobra na zaczepienie ładnej dziewczyny. - powiedział pokazując swoje słodkie dołeczki
-No wsumie to prawda.Siadaj.-powiedziałam pokazując miejsce obok mnie.
-A tak w ogóle to jestem Harry,a ty to ....-przedstawił się loczek.
-Ja to [T.I]-dokończyłam za niego .
-Może chodź na lody [T.I]-zaproponował mi.
-No dobra tyko poczekaj pozbieram rzeczy i napisze do przyjaciółki,że czekam na nią w domu- powiedziałam i zaczełam z bierać rzeczy oczywiście Harry pomógł mi.Po posprzątaniu chwycił mnie za ręke i poszliśmy na lody.Jedząc lody szliśmy plażą i przyglądaliśmy sie zachodowi słońca..Harry chwycił mnie za podbrudek i pocałował.
[KOniec opowieści mamy]
-No wiec tak poznałam twojego tatusia -powiedziałam do córeczki siedzacej mi na kolanach.
-A teraz mała [I.T.C] idzie spać a rodzice zrobią ci rodzeństwo-powiedział twój mąż
-Harry! Ona ma 4 lata -owrzeszczałaś go.Poszłaś położyć mała i wruciłaś do sypialni.Teraz [I.T.C] za 9 miesięcy nie bedzie jedynaczką.
Mam nadzieję,że się wam podobało,a tak apropo to HAPPY B-DAY HARRY!!!!
zaraz pęknę ze śmiechu XD
OdpowiedzUsuńhahaha :D
OdpowiedzUsuń