Obudziłam się o 10 rano.Chciałam go zobaczyć więc się obróciłam.Zapomniałam,że nie został na noc.Popatrzyłam na zegar i chciałam do niego zadzwonić,ale pomyślałam że jest na próbie to po co jak i tak by nie odebrał.Wstałam,ubrałam się i popatrzyłam na łóżko.Przypomniałam sobie wczorajsze zajście.Ja,on,łóżko i pocałunek.Nie,nie,nie!Miałam zapomnieć.Nie potrafię.Usłyszałam,że ktoś wchodzi do domu.Zeszłam po schodach i zobaczyłam Harrego.Zamknął drzwi.Ściągnął buty i kurtkę.Podszedł do mnie i chciał mnie pocałować w policzek,ale ja jestem sprytniej sza i obróciłam głowę.Jego usta wylądowały na moich.Tak,tak,tak.Całujemy się i to w dodatku namiętnie.Dałam swoje ręce na jego szyję,a on swoje na moje biodra.Trwało to jakieś 5 minut,kiedy się od siebie oderwaliśmy.Popatrzył na mnie,a ja na niego.
-Ej...czekaj.Miałaś zapomnieć.-Powiedział.
-Tak,ale nie chcę?-Powiedziałam po czym znowu musnęłam jego wargi.
-To co z nami?-Zapytał.
-Nie wiem,ty zadecyduj.-Od powiedziałam
-A jakie są możliwości?-Spytał zadziornie Loczek.
-Chodzenie ze mną.-Powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
-To może być!-Powiedział po czym pocałował mnie namiętnie.Tak wiec zostaliśmy parą i cały dzień minął nam bardzo miło.
Przepraszam,że taki krótki,ale mam nadzieję że się wam spodoba.Piszcie komentarze.To do następnego imagina.
sonia styles
Fajnyy
OdpowiedzUsuń