piątek, 22 lutego 2013

Imagin z Louisem cz.II

 Przepraszam że tak długo czekaliście ale była gala Brit i Teledysk no i nie miałam weny.Bardzo przepraszam was za to postaram się dodać następne części szybciej.
_____________________________________________________________________
Była 12:00  Więc postanowiłam się przejść na miasto z Danielle.Napisałam do niej SMS ,że będę czekać przy moje ulubionej kawiarni o 12:30.
-Tato idę z Dan na miasto więc nie czekaj z obiadem,bo zjem coś po drodze-powiedziałam wychodząc.Po kilku minutach dostałam SMS od Lou na co się uśmiechnęłam ,ale jak zobaczyłam co tam pisze to mój uśmiech znikł.Napisał ,że zaprosił El na randkę i że jak będę na mieście to mam coś kupić na piknik, bo on nie ma pojęcia co.Więc po drodze skoczyłam do sklepu po rzeczy dla Louisa.Napisałam Dan że mogę się spódnic bo muszę kupić Louisowi jedzenie na jego romantyczny piknik z jego El.Czemu nie to nie mogę być ja tylko ona czemu??O czym ja myślę Lou to tylko przyjaciel i nic więcej.Traktuje go jak brata i tyle.NIE NIE NIE On mi się podoba i tyle.Kupiłam wszystkie potrzebne rzeczy i pobiegłam do Danielle ,która musi już długo na mnie czekać ,bo zaczęła gadać z jakimś chłopakiem.
-Hej przepraszam,że musiałaś czekać-powiedziałam i przytuliłam na przywitanie-A wogule to ty masz już chłopaka!!!Zaraz do niego zadzwonię i powie ,że go zdradzasz-wyciągałam telefon
-Tak wiem pamiętam,że mam chłopaka i właśnie tłumaczyłam to temu chłopakowi ,bo do mnie zarywał-powiedziała z uśmiechem-To co kupiłaś dla Lou ?-zapytała ,a ja w tym czasie schowałam telefon.
-No ,więc tak kupiłam winogrona-Zaczęłam wyciągać z siatek jedzenie o ,którym mówiłam-kilka jabłek,babeczki.Podoba mi się Lou Czekoladki i marchewki -powiedziałam.
-Czekaj powtórz-poprosiła brunetka
-Winogrona,jabłka,babeczki,czekoladki i marchewki-powtórzyłam ,ale bez tego ze podoba mi się Lou.
-A co było po między babeczkami ,a czekoladkami ??-zapytała
-Nic-odpowiedziałam.Dziewczyna na mnie popatrzyła a ja nie wstrzymałam-Podoba mi się Lou-powiedziałam z wielkim uśmiechem na twarzy na co ona zrobiła to samo
-Ale od kiedy ??-zapytała
-No bo chwile temu mi pomagam mu w randce z El no i ja nią byłam i w pewnym momencie popatrzyliśmy na siebie i zrobiło się miło ,no i jakoś tak się w nim zabujałam-zaczęłam mówić
-To fantastycznie [T.I]-powiedziała i mnie przytuliła
-No właśnie jest mały problem -z mojej twarzy znikła uśmiech -Chodzi o to że mu się podoba jakaś Eleanor
-A ona jest naprawdę miła ,ale ty do niego bardziej pasujesz-powiedziała na co ty się uśmiechnęłam..
-To co idziemy na te zakupy??-zapytałam po chwili.
-No jasne ,że tak-Powiedziała brunetka z burza loków na głowie.Na zakupach byłyśmy do 16.Zaniosłam Lou rzeczy o które prosił.Poszłam z Dan do kina i wróciłyśmy około 18.Ale musiałyśmy jeszcze zajść do sklepu bo Lou napisał mi SMS.Zobaczyłam go i się uśmiechnęła.Koło niego stała zgrabna brunetka.Była ładna i to bardzo.Miał miły uśmiech.Podeszłyśmy a Lu mnie pocałował w policzek i powiedział:
-Hej Dan i [T.I] !! Danielle już znasz Eleanor.Więc [T.I] to Eleanor ,El to [T.I].-powiedział.Dziewczyna wyciągnęła do mnie rękę
-Cześć [T.I].Miło cie poznać Lu dużo o tobie opowiadał-Powiedziała i się uśmiechnęła
-Też mi miło cie poznać Lu też o tobie dużo opowiadał-Powróżyłam prawie to samo co ona.Po czasie zaczęłyśmy rozmawiać i Dan też się wałczyła i tak nam zleciały 2 godziny.-Dobra ja muszę już iść -Powiedziałam i wszyscy mnie pożegnali.Szłam wolno bo do domu miałam kilka kroków ,a tata pewnie już śpi ,bo ma jutro jechać po kolejną dostawę instrumentów o 4 rano.Więc mogę jeszcze trochę pochodzę.Cholera polubiłam El no ,a ona jest z moim Lou.No dobra nie jest mój ,ale może będzie.Myślałam nad tym przez 30 min idąc jeszcze do parku i wracając do domu.
 Mosia xoxo

1 komentarz: