Pewnego dnia kiedy robiłam pożądki w pokoju ktoś zapukał do drzwi.Był to Harry.Bardzo zdziwiły mnie jego odwiedziny,ale i z drugiej strony byłam szczęśliwa,że mnie odwiedził po tak długim czasie.
-Cześć Harry.
-Cześć [T.I].-powiedził Hazza przytulając się do mnie.-Przepraszam,że sie tak długo nie pokazywałem i się nie odzywałem.Teraz Ci to wynagrodzę.Jedziesz razem ze mną do domu gdzie poznasz resztę chłopaków.
-Co?To znaczy się super,ale że teraz?
-Tak teraz.Pakuj się i wyjeżdżamy.
-Oki,ale muszę się spakować.
-Dobra to ja poczekam tu.-I tak szybkim tempem poszłam pakować się do pokoju.Niewiedziałam co mam ze sobą wziąś.Więc wziełam wszystkiego po trochu.Po chwili namysłu zawołałam na Hazze na jak długo tam jade.A on mi odpowiedział że póki co to na 2 tygodnie.Więc wziełam tyle żeczy ile mi będzie potrzebne na ten wyjazd.Na dół zeszłam z dwoma walizkami,a Harry widząc to zapytał:
-Gdzie ty wyjeżdżasz?Przecież masz jechać tylko do nas na dwa tygodnie.
-No.Wziełam wszystkiego po trochu bo niewiedziałam co będziemy robić,gdzie będziemy chodzić i jaka będzie pogoda.-Hazza tylko pokiwał głową i wzioł moje walizki.Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy.Droga była długa,ale wyjątkowo szybko mineła.
Gdy byliśmy już na miejscu zobaczyłam piękny biały dom.Hazza pwiedział żebym się przypadkiem nie wystraszyła,bo on nie wie co się dzieje w domu.I nawet dobrze,że mnie ostrzegł,bo jak weszliśmy to Louis gonił Niall'a,bo mu wzioł ostatnią marchewkę,a Zayn gonił za Liam'em,bo ten mu wzioł lakier do włosów.Ale kiedy zobaczyła przebiegającego obok mnie Zayn'a to aż mi się kolana ugieły.W tym momencie Hazza krzyknoł na nich żeby się uspokoili i żeby Niall oddał Louis'owi tą marchewkę,a Liam żeby oddał Zayn'owi lakier do włosów.Chłopcy oddali rzeczy właścicielom i ustawili się przed nami.
-Chłopcy to jest[T.I].-powiedział Harry
-Cześć ja jestem Louis,a to jest Niall,Zayn i Liam.
-Hej.Harry dużo o tobie mowił.-Powiedział Zayn.
-Cześć.Naserio o mnie coś mówił?
-No,i to przez cały czas.-Nagle Hazza powiedział,że wystarzy i pokaże mi mój pokój.Kiedy mi już wszystko powiedział gdzie się co znajduje zeszłam z nim naduł i się spytałam czy który byś mi pomógł przy żeczach.Zayn się zadeklarował,że mi pomoże.Ja wsumie się i nawet ucieszyłam.
C.D.N
Dodawajcie komentarze na temat co myślicie o moich imaginach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz