niedziela, 3 lutego 2013

Imagin o Zayn'ie cz.II

Przepraszam,że wczoraj nie dodałam drugiej części o Zayn'ie ale nie małam czasu.Oto i on:




Zayn pomógł mi wynieść walizki do pokoju i pomógł mi się rozpakować.Dużo się śmialiśmy więc rozpakowywanie zajeło nam dużo czasu.Rozmawialiśmy o niewiadomo o czym.Jak się już rozpakowałam usiadłam z Zayn'em na łóżku.Rozmawialiśmy o tym jak się dostał do X Factor i co robi z chłopakami w wolnym czasie.Dowiedziałam się o nim owiele więcej i o reszczie zespołu niż wiedziałam z gazet.W pewnym momencie Zayn zaypytał się mnie.
-[T.I.] umówisz się ze mną?
-Ale,że ja?-Ciarki przeszły po mnie.
-Tak ty.Ale jeśli nie chcesz zrozumiem to.
-Tak z wielką chęcią.
-To jutro o 15:30.Pasuje Ci?-Spytał się Zayn na co mu przytaknełam tylko głową.Po chwili do pokoju wparował Lou pytając się co robimy.Popatrzyliśmy się na siebie nawzajem i zaczliśmy się wszyscy smiać.
-Chcecie coś zjeść zanim Niall wszystko zje?-Zapytał się Louis.
-Tak,bo strasznie zgłodnieliśmy podczas roazpakowywania.-Powiedział Zayn chwytając mnie za ręke i wybiegłszy z pokoju.Po chwili wbiegliśmy do kuchni,a wszyscy się na nas popatrzyli.Usiedliśmy wszyscy przy stole i zaczeliśmy jeść.Oczywiście Niall zjadł najwięcej,a ja z Zayn'em cały czas na siebie patrzyliśmy.Po kolacji poszłam się okąpać.Po kąpieli poszłam do swojego pokoju poczytać swoją ulubioną książkę.Czytałam ją do późna.Kiedy się już skończyła przykryłam się kołdrą i zasnełam.

Obudziłam się 9:30.Kiedy zobaczyłam,która jest już godzina wstałam z łóżka,ubrałam się i zeszłam na dół do chłopaków.Chłopaki odrazu jak mnie zauważyli przywitali mnie ciepło i zrobili mi śniadanie.Po śniadaniu oglądaliśmy film,a Niall w pewnym momencie poszedł robić obiad.O godzinie 13:00 zawołał nas do jadalni żebyśmy przyszli zjeść obiad.Po posiłku poszłam do swojego pokoju nic nie mówiąc chłopakom.Zaczełam się przygotowywać na wyjście.Umyłam się po czym zaczełam malować sobie paznokcie.Kiedy paznokcie mi już wyschły poszłam wybrać coś co bym mogła na siebie włożyć.Wybrałam czerwoną suienkę.Ubrałam ją,pomalowałam sie delikatnie.bo zabardzo nie lubię się malować i poczesałam włosy.Kiedy skończyłam była już za minutę trzecia więc wziełam z szafy czerwone balerinki i zeszłam na dół.Zayn już czekał na mnie.Z domu wyszliśmy niezauważeni i wsumie nam nawet o to chodziło.Zayn wzioł mnie na spacer po parku.Rozmawialiśmy o tym jakie było nasze dzieciństwo i co chwilę wybuchaliśmy śmiechem.Po godzinnym spacerze poszliśmy do lodziarni.Zamówiliśmy sobie dsery z lodami i owocami.Po wyjściu z lodzkarni zauważyli nasz reporteży więc natychmiast Zayn chwycił mnie za ręke i pociągnoł.Biegliśmy dość długo,aż w pewnym momencie skręciliśmy w jakąś uliczkę.Dopiero tam ich zgubiliśmy.Zatrzymaliśmy się i zaczeliśmy się ozglądać po okolicy.Niemieliśmy pojęcia gdzie się znajdujemy.Więc postanowiliśmy iść prosto,bo niemieliśmy już siły żeby nowu uciekać przed reportarzami.Szliśmy długo.Zaczeło się ścimniać.Zaczoł powiewać chłodny wiatr poczym Zayn ściągnoł z sieie dżinsową kurtkę i dał mi ją żebym nie zmarzła.Po chwili zaczoł padać deszcz.Zayn zauważył nie daleko nas jakąś małą jaskinię (bo na ich terenach było pełno jaskiń) i popiegliśmy do niej żeby jeszcze bardziej nie zmoknąc.Zayn chciał zadzwonić po chłopaków żeby któryś po nas przyjechał ale nie miał zasięgu.Więc postanowiliśmy zostać tu aż przestanie padać.Robił się coraz ciemniej,a deszcz nie chciał przestaś padać.Zayn wybiegł na chwilę z jaskini po jakieś drewno żebyśmy mogli się trochę rozgrzać.Kiedy rozpalił ognisko,co nastąpiło bardzo szybko bo jakimś cudem miał ze sobą zapałki,usiedliśmy obok siebie i przytuliliśmy się.
-Wieszco [T.I.] chyba zostaniemy tu na noc.
-O mnie może być jak jestę z takim mężczyzną jak ty.-W tym momencie pocałowaliśmy się.Położyłam się na Zayn'a kolanach i zasnełam.

Obudziłam się śpiewem ptaków.Popatrzyłam na Zayn'a.On patrzył na mnie jakby to robił przez całą noc.
-Co mi się tak przyglądasz?-Zapytałam zzaciekawieniem.
-Ja się tobie nie przyglądam tylko podziwiam jaka jesteś piękna.-Po tych słowach podniosłam się z ziemi i wyszłam z jakini.Zayn zaraz za mną wyszedł i bjoł mnie w pasie
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Zapytał się szepcząc mi to do ucha.Obróciłam i się na niego popatrzyłam.
-Tak.-Odpowiedziałam na jego pytanie i się pocałowaliśmy.Po chwili ruszyliśmy w drogę powrotną skąd przybiegliśmy.Naszczęście nie napotkaliśmy się na żadnych reporterów i spokojnie mogliśmy dotrzeć do domu.Kiedy weszliśmy odrazu Hazza żucił się na mnie z pytaniami gdzie byłam całą noc.
-Gdzieś ty była przez całą noc?Wisz jak się o cb martwiłem.-Powiedział zdenerwowany Harry.
-Byłam z Zayn'em,a wogule to jestę już dorosła i chyba mam prawo robić co chce.-Odpowiedziałam.Harry cały czas,coś mówił,a reszta chłopaków się tylko przyglądała i chicgrała się.w pewnym momenci Zayn nie wytrzymał i powiedział.
-Harry!Ona była ze mną przez cały czas.Spotkaliśmy sie ze sobą.Reporterzy nas zaczeli gonić więc uciekaliśmy.Nagle znaleźliśmy się na jakiejś uliczce,na której nigdy wcześniej nie byłem.Przenocowaliśmy w jaskini i wróciliśmy dopiero teraz.-Po tych słowach Hazza uciszył się i nic już więcej nie mówił,a chłopaki przestali się chichrać.





To jest druga część.Jutro abo we wtorek dodam trzeciom.Mam nadzieję że się wam podoba.Piszcie komentarze żebym wiedziała czy ktoś to wogule czyta i czy wam się podoba.I z gury przepraszam za błędy.










1 komentarz:

  1. "Chcecie coś zjeść zanim Niall wszystko zje-zapytał Louis" Leże i nie wstaje :D

    OdpowiedzUsuń