niedziela, 2 lutego 2014

Imagin z Liamem cz.II

Na korytarzu zobaczyłem swoją mamę i kobietę która chyba była mamą Will'a.Weszliśmy do gabinetu dyrektora ,a za nami nasze mamy.Pan Smith poszedł zaraz po tym jak wszyscy byliśmy u dyrektora.Mama popatrzył na mnie z wyrzutem na co ją tylko opuściłem wzrok.
-Po tobie Will się tego spodziewałem -popatrzył w kierunku chłopaka-ale po tobie Liam nie-tym razem obdarzył mnie swoim spojrzeniem-więc co macie mi do powiedzenia ??- zapytał
-Kłócił się z [t.i] i potem ją uderzył ją go zapytałem czy zna coś takiego jak dziewczyn się nie bije ,a on powiedział że ona jest suka i na to zasłużyła.Ją mu powiedziałem że nie jest suką i nie zasłużyła na to żeby ją uderzyć.On się wściekł i mi przywalił.
-Liam zapomnialeś o bardzo istotnej rzeczy czyli to jak mnie nazwałeś-powiedział Will
-Jak go nazwałeś ?-zwrócił się do mnie dyrektor
-Nie powie bo boi się reakcji mamusi-dogadał mi chłopak
-Możesz się zamknąć ?- zapytałem go nie czekają na odpowiedz powiedziałem-Nazwałem go jebanym hujem za to że przyjebał [t.i]
-Liam wyrażają się grzeczniej ,a teraz panowie pomyślimy nad karą-powiedział patrząc to na mnie to na Willa - Obydwoje macie przyjść w sobotę i pomoc sprzątaczka sprzątać szkole oraz ...
-Pojebało ci idioto nie zamierzam sprzątać tej jebanej szkoly-odezawl się mój rywal
-Will zawiesił bym cię na miesiąc ,ale po tym co powiedziałeś i biorąc pod uwagę twoje karygodne zachowanie niestety muszę cie wyrzucić że szkoły oraz oczekuje ,że przeprosiłem [t.i] za to że ją uderzyłeś.-powiedział dyrektor na co ją się uśmiechełem na samą myśl ,że już go nie zobaczę w szkole-To tyle Liam wracają do klasy a Will wracają przeprosić [t.i] i przyjdz po papiery oraz odaj klucz od swojego szafki zaraz po jej opóźnieniu-Wstałem z krzesła i zobaczyłem że moja mama robi to samo ,więc wyszliśmy z sali rzucając tylko dowidzenia .
-Liam myślałam ,że zrobiłeś się o coś głupiego ,ale całe szczęście tak nie było.W domu pogadamy na temat twojego zachowania ,a teraz wracają na lekcję-powiedziała mama a ją tylko posłem jej uśmiecha ,a ona go odwzajemniła.Pożegnałem się z nią i posłem w stronę sali.Zapukałem do drzwi sali i weszłem do środka.Czułem na sobie wzrok dokładnie każdego oprócz jednej osoby.Popatrzyłem w jej kierunku i zobaczyłem że obok niektórych nikt nie siedzi.Przechodząc obok nauczyciela rzuciłem dzień dobry i ruszyłem do tylnej ławki w której siedziała [t.i].Usiadłem przy ścianie i rozpakowałem potrzebne książki.Dziewczyna ani razu nie obdarzył mnie swoim spojrzeniem.Więc sturkłem jej łokieć.
-Co ??-zapytała szeptem nadal na mnie nie patrząc
-Czemu na mnie nie popatrzysz ??-zadałem jej pytanie
-Bo wolę tego nie widzieć-odpowiedziała
-Mam tylko podbije oko i troche siły policzek nic wiecej- powiedziałem z nadzieją że na mnie popatrzy niestety tym razem też nie mogłem popatrzeć jej prosto w oczy.
-Liam proszę cię i tak nie chce tego widzieć bo to wszystko moja wina-powiedziała.Nagle usłyszałem że drzwi się otwierają ,a w nich stał Will z dyrektorem.Poprosili żeby [t.i] wyszła na korytarzu.Widziałem jak wstaje i idzie w kierunku drzwi ,a po chwili za nimi znika.Wziąłem jej zeszyt żeby przepisać lekcję.Nie chciałem słuchać jak nauczyciel zanudza uczniów na śmierć.

MOSIA XOXO

1 komentarz:

  1. Świetnie piszesz! Dopiero dziś wpadłam na tego bloga, a już przeczytałam znaczną część wpisów! :-) Tak, więc bardzo podoba mi się twoje pisanie. ;-) Poza tym świetne tło! Tylko pogratulować!

    OdpowiedzUsuń