środa, 12 lutego 2014

Niall cz.I

 
Jest sobota po południu. Właśnie kończę się pakować na wyjazd do Londynu ponieważ chodzę do szkoły gdzie jest wymiana uczniów.Byłam zadowolona ,że jadę bo zawsze chciałam tam jechać.Za godzinę miałam być już na lotnisku.

*godzina później*

Szykuje się do odprawy i żegnam się z rodzicami. Będę bardzo za nimi tęsknić ale cieszę się też że wylatuje tam gdzie zawsze chciałam lecieć. Po pożegnaniach udałam się do samolotu zajęłam swoje miejsce i założyłam słuchawki na uszy. Słuchałam swojego ulubionego zespołu czyli One Direction. Byłam ich wielką fanką ale nigdy nie wierzyłam w to że ich kiedyś spotkam choć jakby się to stało to byłabym najszczęśliwszą 17-latką na świecie.

*kilka godzin później*

Wylądowałam cała i bezpieczna. Lot minął mi przyjemnie i bardzo miło. Kierowałam się właśnie w stronę odbioru swoich bagaży. Po odebraniu ich miałam skierować się w stronę wyjścia z lotniska gdzie miała na mnie czekać taksówka która miała mnie zawieść do szkoły gdzie teraz będę się uczyła przez 10 miesięcy.

*w taksówce, w drodze do szkoły*

Mam nadzieję że spotkam jakiś fajnych ludzi z którymi będę mogła się zakolegować. Może nawet spotkam chłopaków, choć to mało prawdo podobne ale jednak możliwe tak gdzieś na 1%.Z przemyśleń wyrwał mnie taksówkarz oznajmujący, że mam już wysiadać bo jestem na miejscu. Szybko wysiadłam, wzięłam swoje walizki i poszłam w stronę szkoły.

Kiedy otworzyłam drzwi zobaczyłam pusty korytarz na którym jedynie znajdowały się szafki szkolne. Zresztą co się dziwić są jeszcze wakacje więc kto by w wakacje spędzał w szkole. Weszłam głębiej w budynek. Nie wiedziałam gdzie mam się kierować więc szłam prosto przez długi korytarz. Nagle zobaczyłam jakąś kobietę więc postanowiłam się jej zapytać gdzie jest sekretariat. Kobieta wskazała mi drogę, a ja zaraz ruszyłam w wyznaczony kierunek.

Kiedy stałam już pod drzwiami od sekretariatu nie byłam pewna czy tam wchodzić czy nie, ale postanowiłam ze wejdę. Weszłam i zobaczyłam uśmiechniętą kobietę siedzącą za biurkiem. Lekko podniosła głowę do góry i zapytała mnie co mnie tu sprowadza.Powiedziałam kobiecie że miałam tutaj przyjechać zaraz po wylądowaniu na lotnisku ponieważ jestem ze szkoły z wymianą. Powiedziała, że czekała na mnie i bardzo się cieszy że już jestem. Podałam jej kartki, które dostałam w szkole w Polsce. Sekretarka przeglądała je, po czym dała mi plan lekcji na rok szkolny, książki i powiedziała mi numer pokoju, w którym będę mieszkała przez rok szkolny.
 
Budynek znajdował się zaraz obok szkoły.Był bardzo wysoki.Mogę nawet powiedzieć że jeszcze nigdy tak wysokiego budynku na oczy nie widziałam.Weszłam do środka.Od razu skierowałam się w stronę windy,ponieważ dotarcie do mojego pokoju (mieszkania) zajęło by mi chyba jakieś 3 godziny.Weszłam do windy i nacisnęłam na guzik z wyznaczonym piętrem.Było to piętro 12.Kiedy tam już dojechałam wyszłam z windy i szukałam swoich drzwi.Zbyt długo ich nie szukałam ponieważ na tym pietrze było tylko 6 drzwi.Szybkim ruchem ręki wyciągłam klucz do drzwi z kurtki i natychmiast otworzyłam "swoje nowe mieszkanie". Gdy je zobaczyłam zamurowało mnie.Najpierw zobaczyłam salon.Był cudowny. Po chwili zobaczyłam kuchnię. Kuchnia przeszła moje największe oczekiwania.





 
 
 
 

Następnie poszłam się rozejrzeć po reszcie mieszkania. Następną częścią była sypialnia. Aż nie wierzyłam ,że ja tu będę mieszkała.

 

Z sypialni można było przejść swobodnie do łazienki.

 

Po prostu nie wierzyłam własnym oczom. Nigdy bym nie przy puszczała, że tutaj może być nawet lepiej niż we własnym domu. Ale to jeszcze nie wszystko. Byłam zaskoczona całym tym pomieszczeniem. Już się po prostu nie mogłam doczekać, aż zacznę w nim naprawdę mieszkać.

Po obejrzeniu całego mieszkania postanowiłam się rozpakować, a później wyjść trochę na miasto kupić coś do jedzenia, bo lodówka świeciła pustkami i porozglądać się po okolicy.

(1,5 godziny później)

Nareszcie skończyłam się rozpakowywać. Postanowiłam że wezmę szybki prysznic, przebiorę się i wyjdę.

Jak postanowiłam tak też zrobiłam. Wychodząc z mieszkania usłyszałam znane mi głosy, ale uznałam że tylko mi się wydawało więc się tym nie przejęłam tylko zamknęłam swoje mieszkanie i wyszłam. Gdy byłam już w windzie włożyłam sobie słuchawki do uszu i słuchałam piosenek One Direction.





_______________________________________________________________________
Cześć Wam :D Długo nie wstawiałam żadnego imagina i za to Was przepraszam ale teraz powracam :D Mam nadzieję, ze wam się spodoba mój pierwszy imagin z Niall'em po tak długiej przerwie. Dokładnie nwm ile będzie części ale myślę że może jeszcze 2 :D Proszę was komentujcie bo to dodaje weny bo wiem że czytacie. To do następnego :D






2 komentarze:

  1. że tak powiem błędów jak mrówków. aż się czytać nie da.

    OdpowiedzUsuń