sobota, 1 lutego 2014

Imagin z Lou (ale jest Niall)

Siema dawno nie pisałam i imagin jest beznadziejny ale chciałam go dodać
_______________________________________________________________________________
Jestem [t.i i t.n] ,a za niedługo Horan.Moim przyszłym mężem jest Niall Horan z One Direction. Jutro kończy się ich trasa więc po jutrze się spotkamy.Niestety Niall jest uzależniony od narkotyków ,ale obiecał że pujdzie na odwyk.
Siedziałem sobie przed telewizorem gdy nagle zadzwonił telefon.Poszłam odebrać.
-Halo???
-Część [t.i] tu Louis-było slychać że płakał
-Hej co się stało ??-zapytałam zmartwiona
-No bo ... Wiesz Niall ....-szlochał do słuchawki
-Co z nim ???-zapytałam zdenerwowana
-Przedawkował-powiedział i zaczął płakać
-Co ??? Ale jak ??? Przecież mi obiecał że pójdzie na odwyk i z tym skończy.Louis nie rób sobie że mnie jaj-mówiłam zszokowana.
-Nie robię sobie z ciebie jaj-powiedział cicho ,a ją zaczęłam płakać.-Przyjedz do Dublinu-powiedział a ją rozłączyłam się i pobiegłam do naszej sypialni i zaczęłam ryczeć w poduszkę. Płakałam całą noc i około 4 zamówiłam bilet lotniczy do Dublinu.Spakowałam kilka ciuchów i całą  zapłakana poszłam na lotnisko.Po godzinie byłam w hotelu chłopaków i widziałam jak wynoszą ciało Nialla z hotelu.Zaczęłam znowu płakać.Po chwili poczułam że ktoś mnie przytuliła okazało się że to Louis.Wtuliłam się w niego i płakaliśmy razem.
-Gdzie reszta ???-zapytałam po 15 minutach zachrypniętym głosem.
-Wrócili schlani po imprezie-odpowiedział Louis.
-A oni wiedzą??-spytałam
-Nie ,ale powiemy im jak się obudzą-powiedziałam-a ty jak się dowiedziałeś??
-Wróciliśmy z koncert i chłopcy poszli na impreza a ją z Niallem poszliśmy do swoich pokoi ja postanowiłem się umyć i odpocząć.Po chwili przyszedł jakiś gość i zapytał czy znam osobę z pokoju obok a ją że tak to mój przyjaciel a ten gość że przykro mu bo on nie żyje i ją szybko pobiegłem do pokoju Nialla i zastałem go martwego i uznałem że musisz wiedzieć to zadzwoniłem
-Dziękuję-powiedziałam i wytarłam łzy z oczu.
-Choć prześpisz się u mnie w pokoju i rano powiemy chłopakom-zaproponował Louis i poszliśmy do jego pokoju.
*Rano*
Obudziłam się wtulona w Louisa.Pewnie temu że płakałam a on mnie pocieszał.Wstałam z łóżka i poszłam się ogarnąć. Niall zawsze mówił ,że jeśli przez narkotyki coś mu się stanie to mam nie płakać i chłopcy się mną zaopiekują oraz żeby nie zrobiła nic głupiego.Kiedyś wydawało się to takie głupie i niedorzeczne ,ale teraz na całe nie szczęście musiał przedawkować ten debilne narkotyki.Miało być tak pięknie ,ale przez prochy wszystko się zawaliło.Mieliśmy mieć synka o imieniu James i córeczkę Julie, mieszkać w willi z basenem i dużym ogrodem ,na wakacje jechać na Hawaje.
-Jak skończysz to musimy powiedzieć chłopką -z zamyślenia wyrwał mnie głos Louisa.Więc szybko wyszłam i zobaczyłam zaspanego Louisa na łóżku.Wyglądał słodko... [T.I]... O czym ty myślisz przecież twój narzeczony zmarł kilka godzin temu.
-To wstawaj i idziemy-powiedziałam do chłopaka który wstał właśnie z łóżka.
-Daj mi chwile na siusiu i idziemy
-Ale szybkie siusiu
-Dobra-powiedział znikając za drzwiami.Ja podczas jego pobytu w łazience pościeliłam łóżko i na nim usiadłam.Po chwili znowu zaczęłam płakać.Usłyszałam ze Lou wyszedł z łazienki ,więc szybko otarłam oczy z nadzieją że chłopak nic nie widział.
-Widziałem ,że płaczesz-powiedział jakby czytał mi w myślach-[T.I] to że Niall przedawkował nie znaczy końca świata.Wiem że bardzo go kochałaś ,ale może tak miało być.Pacz jesteś młoda,piękna,inteligenta i masz świetne poczucie humoru na pewno jesteś dla wielu chłopaków ideałem i powie szczerze że cholernie zazdrościłem Niall'owi że to akurat z nim jesteś ,a nie ze mną wiem zły moment na wyznawanie uczuć ale podobasz mi się-powiedział i usiał koło mnie
-Louis daj mi czas ,bo nie jestem pewna co do moich uczuć,a na razie cholernie będę tęsknić za Niall'em-odpowiedziałam mu i przytuliłam
-Oczywiście ,że dam ci czas.Też będę za nim cholernie tęsknić.-odsunął się i wstał-Idziemy im powiedzieć czy powiedzieć mam im sam ??-zapytał
-Dam rade-powiedziałam i słabo się uśmiechałam.Po czym Lou przepuścił mnie drzwiach i wyszedł za mną i razem poszliśmy do chłopaków.
Chłopcy byli załamani i wszyscy płakali.Po chwili wszyscy byli już przytuleni do siebie pocieszając się nawzajem
*kilka miesięcy później*
Było mi ciężko na pogrzebie,ale chłopcy mnie wspierali.2 tygodnie po pogrzebie dowiedziałam się że jestem w ciąży z Niallem. Teraz jestem w 6 miesiącu i Louis pomaga mi w przygotowaniu pokoju.One Direction zrobili sobie 2-letnią przerwę w karierze.A co ze mną i Lou ?? Jesteśmy szczęśliwą parą ,a za niedługo rodzicami ponieważ Louis chce wychować dziecko Niall'a jak swoje.
Mosia xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz