poniedziałek, 3 lutego 2014

Imagin z Liamem cz.III


Przepisałem notatkę w ciągu 3 minut bo nie było jej zbyt wiele.Z tyłu zeszytu zobaczyłem wystająca kartkę.Nie powinienem jej wyciągać ,ale coś chciało żebym ja przeczytał.Był to jakiś liścik [t.i] z prawdopodobnie Demi.Pisały o tym że Dems była z Niallem na kolacji w jakiejś francuskiej restauracji i siedzieli przy stoliku z widokiem na Tamize.Później opisana była reszta randki.Nic ciekawego.Obróciłem kartkę na drugą strone.Śledziłem tekst i zobaczyłem swoje imię.Było coś o tym że Demi chce znaleźć mi dziewczynę.Na co [t.i] napisała że to nie wypali ,a jej przyjaciółka zapytała czy czuła by się zazdrosna gdybym z kimś chodził.Miałem czytać dalej gdy usłyszałem że drzwi od sali się otworzyły.Szybko schowałem liścik do zeszytu i udawałem że przepisuje lekcje.
-Czego chcieli ?- zapytałem gdy usłyszałem że usiadła obok
-Will miał mnie przeprosić ,ale zerwał że mną przy dyrektorze ,a ten mu kazał mnie przeprosić ,a jak to Will nie chciał ,ale w końcu uległ i na koniec jak mnie przytulała powiedział że bym spierdalała do swojego Liamka-odpowiedziała ,a ja uśmiechnąłem się na jej dwa ostatnie słowa-Z czego się śmiejesz ??-zapytała a ja popatrzyłem na nią i trafiłem na jej wzrok.
-Popatrzyłaś na mnie- powiedziałem z satysfakcja.
-Czy ja wam nie przeszkadzam Liam i [t.i] ??-zapytał nas nauczyciel
-Nie zaprzeczę ,ale tak-powiedziałem na co [t.i] mnie kopła w nogę pod ławą.
-Liam wnioskuje że twoim rodzica nie było by w miło gdyby znowu musieli przychodzić na rozmowę z dyrektorem ,więc jak byś mógł ograniczyć swoje docinki do zera było by mi niezmiernie milo-mówił nauczyciel ,a ją i tak go nie słuchałem tylko powitałem głową na tak i resztę lekcji byłem cicho.Cholernie chciałem wiedzieć co [t.i] odpisała w liściku.Zobaczyłem przelotnie na zegar.Koniec lekcji miał być za 10 minut.Nie chce dziś siedzieć w szkole za ładna pogoda jak na to.Wziąłem ołówek i napisałem na rogu kartki "Zrywamy się po ??" i kopłem [t.i] w nogę żeby popatrzył na róg kartki.Szybko odpisała "myślałam że nie zaproponujesz wymyśl coś".Jeszcze raz zobaczyłem na zegar.Mama powinna być w pracy ,tata tym bardziej, jedną siostra jest w szkole a druga w domu.Dobra mam plan.Zgłosiłem się.
-Tak Liam ???-zapytał nauczyciel
-Bo mnie bardzo oko boli i widzę na nie za mgłą-powiedziałem próbując zabrzmieć poważnie.Chyba wyszło.
-Dobra to spakuj rzeczy razem z [t.i] i idźcie do pielęgniarki ,a ją zadzwonie do rodziców-powiedział
-Tylko że oni są w pracy i jak by pan mógł do siostry-poprosiłem.Zgodził sie a ją z [t.i] wyszliśmy do sali idąc do pielęgniarki.Weszliśmy do jej gabinetu.Podczas pobytu w pomieszczeniu pielęgniarka zaczęła oglądać moja oko.Po 5 minutach zobaczyłem Ruth w drzwiach.Wiedziała że to była tylko wymówka.Poprosiła pielęgniarke żeby zwolniła też [t.i] ,bo ona nie ma czasu się mną zająć.Kobieta się zgodziła i po chwili byliśmy przed budynkiem.
-Liam wiesz że wiesz mi przysługę-powiedziała moja siostra
-Dobra,a zadzwoń jeszcze do rodziców [t.i] żeby wiedzieli ,a rodzica powiemy że musiałaś mnie zwolnić bo nie wiem... musiałaś dać komuś pilnować dziecko koleżanki i poprosiłaś mnie o pomoc-powiedziałem i wziąłem [t.i] za rękę i poszliśmy do mojego auta.Otworzyłem jej drzwi,a ona usiadła na miejscu pasażera.Szybko usiadłem na miejscu kierowcy i odpaliłem auto.
-Gdzie jedziemy ??-zapytałem
-Jedzmy do mnie rodziców nie ma przyjadą dopiero po 20 ,więc mamy wolną chatę-zaproponowała [t.i].Po chwili byśmy pod jej domem.Wysiadłem z auta i otworzyłem jej drzwi.Ona się zarumieniła i cicho podziękowała.Uśmiechnąłem się do niej i poszliśmy w stronę domu.Dziewczyna otworzyła drzwi i zaprosiła mnie do środka.Poszłem do łazienki.[t.i] poszła do kuchni.
-Liam zrobimy pizzę czy spaghetti ??-zapytała dziewczyna z kuchni
-To na co masz ochotę-zawołałem z łazienki.Popatrzyłem jeszcze na swoje spuchnięte oko i trochę siny policzek.Szczere wyglądałem strasznie.
-[t.i] masz lód ??-zapytałem i po chwili zobaczyłem ja obok.
-No chyba tak a co ??
-Bo muszę jakoś pozbyć się tych siniaków ,a lód mi na pewno w jakimś stopniu pomoże
-Przepraszam -powiedziała i spuściła głowę
-Ej mała wiesz ze to nie ty powinnaś przepraszać - stając za nią.
-Wiem ale gdyby się nie pokłócili i gdyby on mnie nie uderzył to ty byś nie musiał reagować i byś nie oberwał- obróciła się w moja stronę.Chwyciłem jej biodra i pomogłem usiąść na blacie obok umywalki.A ja stałem przed nią pomiędzy jej udami.
-To nie twoja wina ,a w ogóle dla ciebie mógłbym zrobić to nawet drugi raz-powiedziałem na co ona uderzyła mnie w ramię i się zarumieniła-Chociaż moja twarz jest trochę po obijana to i tak było warto
-Chyba powinnam ci podziękować-powiedziała
-Wiesz ze nie musisz bo chyba każdy by tak zareagował
-Ale muszę ci podziękować za 2 rzeczy
Chciałem zapytać za jakie ,ale [t.i] mi nie pozwoliła ,bo zaczęła mnie całować.Byłem zdziwiony ,więc odetchnąłem ją.Ona tylko ze skoczyła z blatu powiedziała ciche przepraszam i chciała wyjść z łazienki ,ale ja na to nie pozwoliłem.
-Nie chodzi o to że nie chce ,ale nie chce być tym na pocieszenie i nie chce zepsuć naszych relacji-powiedziałem ,bo wiedziałem że tak z pewnością było.
-Czyli uważasz że chce cię użyć jako pocieszenie ,a jak znajdę nowego to znowu będzie jak dawniej ??-zapytała patrząc na mnie
-Nie wiem ,ale wiem że pewnie jakbym nie pobił się z Willem i on z tobą nie zerwał i dalej byś z nim była ,więc odnoszę wrażenie że chcesz pobawić się moimi uczuciami-powiedziałem nie myśląc na tym co powiedziałem.Popatrzyłem na [t.i] i zobaczyłem że ma zaszklone oczy - Przepraszam wcale tak nie uważam
-Chyba powinieneś już iść-powiedziała dziewczyna
-[t.i] naprawdę ja tak nie myślę i nie uważam ci za taka-starałem się jakoś wyplątać z całej sytuacji,ale nie wiedziałem jak.
-Liam idź stąd-powiedziała
ze smutkiem w oczach.
-Mogę ci coś powiedzieć ,a jeśli po tym będziesz mi kazać iść to sobie pójdę i postaram się przebywać jak najmniej w twoim towarzystwie ??-poprosiłem ona tylko pokiwała głowa ze się zgadza.
-Podobasz mi się od podstawówki i cały czas starałem się żebyś zwróciła na mnie wagę ,ale ty zawsze miałaś mnie za przyjaciela ,więc w sumie moja reakcja była na miejscu ,każdy by zauważył ze coś jest nie tak.Nigdy nie miałem laski dłużej niż miesiąc ,bo wierzyłem że może do mnie coś poczujesz.[t.i] kocham cię jak cholera-powiedziałem patrząc jej w oczy żeby była pewna że mówi to szczerze,bo dobrze wiedziała że nie umie kłamać prosto w oczy.Poczekałem chwile ,aż coś powie.
-Ta cisza oznacza pewnie że mam już iść ,więc do widzenia [t.i]-powiedziałem i wyszłam z łazienki.Kierując się w stronę drzwi.Ubrałem buty i miałem już otwierać drzwi gdy poczułem ,że coś próbuje mnie obrócić w swoją stronę.Obiecałem się i poczułem ciepłe usta na swoich ustach.Tym razem oddałem pocałunek.Gdy brakło nam już tchu oddawaliśmy się od siebie.
-Przepraszam za moje zachowanie zachowałam się jak idiotka,ale jak zobaczyłam jak mnie bronisz to coś do ciebie poczułam ,znaczy coś do ciebie uczyłam już przedtem ,ale uznałam że to nic poważnego i jestem w 100% pewna że cię kocham-powiedziała i się do mnie przytuliła.Ja tylko się uśmiechnąłem i podniosłem jej podbródek żeby znowu poczuć jej usta.
Misia XOXO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz