Na korytarzu zobaczyłem swoją mamę i kobietę która chyba była mamą Will'a.Weszliśmy do gabinetu dyrektora ,a za nami nasze mamy.Pan Smith poszedł zaraz po tym jak wszyscy byliśmy u dyrektora.Mama popatrzył na mnie z wyrzutem na co ją tylko opuściłem wzrok.
-Po tobie Will się tego spodziewałem -popatrzył w kierunku chłopaka-ale po tobie Liam nie-tym razem obdarzył mnie swoim spojrzeniem-więc co macie mi do powiedzenia ??- zapytał
-Kłócił się z [t.i] i potem ją uderzył ją go zapytałem czy zna coś takiego jak dziewczyn się nie bije ,a on powiedział że ona jest suka i na to zasłużyła.Ją mu powiedziałem że nie jest suką i nie zasłużyła na to żeby ją uderzyć.On się wściekł i mi przywalił.
-Liam zapomnialeś o bardzo istotnej rzeczy czyli to jak mnie nazwałeś-powiedział Will
-Jak go nazwałeś ?-zwrócił się do mnie dyrektor
-Nie powie bo boi się reakcji mamusi-dogadał mi chłopak
-Możesz się zamknąć ?- zapytałem go nie czekają na odpowiedz powiedziałem-Nazwałem go jebanym hujem za to że przyjebał [t.i]
-Liam wyrażają się grzeczniej ,a teraz panowie pomyślimy nad karą-powiedział patrząc to na mnie to na Willa - Obydwoje macie przyjść w sobotę i pomoc sprzątaczka sprzątać szkole oraz ...
-Pojebało ci idioto nie zamierzam sprzątać tej jebanej szkoly-odezawl się mój rywal
-Will zawiesił bym cię na miesiąc ,ale po tym co powiedziałeś i biorąc pod uwagę twoje karygodne zachowanie niestety muszę cie wyrzucić że szkoły oraz oczekuje ,że przeprosiłem [t.i] za to że ją uderzyłeś.-powiedział dyrektor na co ją się uśmiechełem na samą myśl ,że już go nie zobaczę w szkole-To tyle Liam wracają do klasy a Will wracają przeprosić [t.i] i przyjdz po papiery oraz odaj klucz od swojego szafki zaraz po jej opóźnieniu-Wstałem z krzesła i zobaczyłem że moja mama robi to samo ,więc wyszliśmy z sali rzucając tylko dowidzenia .
-Liam myślałam ,że zrobiłeś się o coś głupiego ,ale całe szczęście tak nie było.W domu pogadamy na temat twojego zachowania ,a teraz wracają na lekcję-powiedziała mama a ją tylko posłem jej uśmiecha ,a ona go odwzajemniła.Pożegnałem się z nią i posłem w stronę sali.Zapukałem do drzwi sali i weszłem do środka.Czułem na sobie wzrok dokładnie każdego oprócz jednej osoby.Popatrzyłem w jej kierunku i zobaczyłem że obok niektórych nikt nie siedzi.Przechodząc obok nauczyciela rzuciłem dzień dobry i ruszyłem do tylnej ławki w której siedziała [t.i].Usiadłem przy ścianie i rozpakowałem potrzebne książki.Dziewczyna ani razu nie obdarzył mnie swoim spojrzeniem.Więc sturkłem jej łokieć.
-Co ??-zapytała szeptem nadal na mnie nie patrząc
-Czemu na mnie nie popatrzysz ??-zadałem jej pytanie
-Bo wolę tego nie widzieć-odpowiedziała
-Mam tylko podbije oko i troche siły policzek nic wiecej- powiedziałem z nadzieją że na mnie popatrzy niestety tym razem też nie mogłem popatrzeć jej prosto w oczy.
-Liam proszę cię i tak nie chce tego widzieć bo to wszystko moja wina-powiedziała.Nagle usłyszałem że drzwi się otwierają ,a w nich stał Will z dyrektorem.Poprosili żeby [t.i] wyszła na korytarzu.Widziałem jak wstaje i idzie w kierunku drzwi ,a po chwili za nimi znika.Wziąłem jej zeszyt żeby przepisać lekcję.Nie chciałem słuchać jak nauczyciel zanudza uczniów na śmierć.
MOSIA XOXO
Świetnie piszesz! Dopiero dziś wpadłam na tego bloga, a już przeczytałam znaczną część wpisów! :-) Tak, więc bardzo podoba mi się twoje pisanie. ;-) Poza tym świetne tło! Tylko pogratulować!
OdpowiedzUsuń