No wiec napisałam imagina o Liamie na początku miał być z Harry ,ale uznała że teraz zrobie z Liamem ,bo jeszcze nie pisałam o nim.A więc powinnam spać , bo jutro muszę iść do szkoły i ferie mi się kończyły ,ale obiecuje że jutro dodam 2 część.
_________________________________________________
One Direction nie istnieje,a Demi jest zwykłą dziewczyną chodzącą do liceum.
Wstałem o 7 i pościeliłem łóżko.Poszłem szybko do łazienki z nadzieją że moje siostry jeszcze śpią i będę mógł wziąść prysznic.Zdążyłem wyprzedzić Ruth i szybko zamkłem drzwi na klucz.Wziąłem szybki prysznic.I wyszłem z łazienki a moje siostry zaczęły się kłócić, która idzie pierwsza.Zostawiłem je w korytarzu i wróciłem do pokoju.Nacisłem na przycisk włączając laptopa i po chwil ekran powiadomił mnie o włączeniu urządzenia.Podczas uruchamiania się laptopa otworzyłem szafę z ciuchami z nadzieją znalezienia czegoś czystego.Wziąłem i ubrałem biały t-shirt i jakąś czystą parę.W pasie zawiązałem koszule w kratkę i usiadłem przed laptopem.Włączyłem twittera żeby zobaczyć co tam u [t.i] czyli dziewczyny w której kocham się od podstawówki.Nic nie wie moich uczuciach względem jej ,ale nawet nie zamierzam jej tego mówić.Po prostu nie chce zniszczy relacji w naszej paczce.[t.i] jest zajęta przez jakiegoś umieśnionego i przystojnego faceta.Nie że ją jestem jakiś brzydki i nie umieśniony ,ale nie tak bardzo jak jej chłopak.Zazdroszcze mu że może z nią chodzić.Jestem jedynym chłopakiem z paczki ,który nie ma laski.Lou ma Elenore,Zayn Perrie,Niall Demi ,a Harry przedstawiał nam ostatnio jakąś długo nogą blondyne.I jeszcze [t.i] ma tego swojego osiłka ,który chyba ma na imie Will.Cholera czemu ją nie mogę nim być.
-Liam już prawie 7:40 ,a ty nawet nie jadłeś-z zamyślenia wyrwał mnie głos mamy wchodzącej po schodach.Szybko wyłączyłem laptopa i wziąłem torbę z książkami.
-Mamo już idę musiałem jeszcze się pouczyć-skłamałem i szybko wyszłam z pokoju.Na schodach spotkałem mamę ,która dała mi drugie śniadanie-zrobiłam więcej kanapek ,bo nie zdążysz już zjeść śniadania.-powiedziała i posłał mi uśmiech ,który odwzajemniłem.Rzuciłem szybkie dziękuje i pa, ubrałem buty.Szukając kluczyków od auta szybko wybiegłem z domu.Wsiadłem do auta i rzuciłem torbę na przednie siedzenie.Włożyłem klucze do stacji i po chwil wyjechałem z domu.Miałem nadzieję że nie będzie korków.Udało mi się dojechać do szkoły 5 minut przed czasem.Wysiadajac z auta zobaczyłem jak kilku chłopaków robi dziewczyną żart żeby zwróciły na nich uwagę.Ten pierwszy rocznik w liceum.Idąc w kierunku szafki zobaczyłem ,że [t.i] kłóci się z Will'em.Nie chciałem wiedzieć o co im poszło i miałem zamiar pójść obrazu do sali.Gdy zobaczyłem jak Will uderza [t.i] z liściach w twarz.Szybko podbiegłem do nich.
-Znasz coś takiego jak dziewczyn się nie bije ??- zapytałem ,a on odwrócił się w moja stronę
-Znam ,ale ona jest zwykła suka więc się jej nalezalo- odpowiedział Will
-[t.i] nie jest suką ,ale za to ty jesteś jebanym hujem-powiedziałem ,a Will chwycił mnie za koszulkę i przywarł mnie o ścianę.
-Jak mnie nazwałeś ??-zapytał
-Will zostaw go-poprosił [t.i].Zauważyłem że dokoła nas jest wiele uczniów czekających na to aż Will mnie uderzy.
-Nie zostawię go.Nazwał mnie jebanym hujem to teraz będzie miał nauczke- już miałem poczuć jego pięść na twarzy ,ale szybko kopłem go w krocie na co chłopak zawał z bólu.Miałem już zwiewać ,ale kopniecie nie było na tyle mocne żebym zdarzył uciec ,więc Will chwycił mnie za ramie i obrócił w swoją stronę.Dzięki czemu miał lepszy cel na moje oko.Po chwili czułem okropny ból w okolicy oka ,ale po chwili przeszedł i oddałem mu prosto w nos.Usłyszałam tylko ciche chrupniecie kości i po chwil z jego nosa polała się czerwoną ciecz.Wiedziałem ,że dostanę nieźle w ryj.Po kilku sekundach czułem ból w dole brzucha i upałem na ziemię.Chciałem wstać ,ale mój przeciwnik podarował mi kilka mocnych kopów w brzuch.Po chwili usłyszałem głos nauczyciela na co Will chciał uciec ,więc chwyciłem go za nogę i wylądował na mnie.Był cholemnie ciężki przez co cicho zacząłem gdy poczułem jego ciało na moim.Will szybko usiadł na mnie i przywalił w twarz.Na co chciałem mu oddać ,ale poczułem że ktoś zatrzymuje moja rękę.Okazał się to być nauczyciel.Będę miał przejebane w szkole ,a co dopiero w domu.Kazał nam wstać i iść do pielęgniarki za nim.Rodzice mnie zabiją za to że wdałem się w bójkę ,ale może jak im powie czemu to może zmienia zdanego co jest mało prawdopodobne.Pielęgniarka opatrzył nasze rany i potem szliśmy w stronę gabinetu dyrektora razem z panem Smith.
MOSIA XOXO
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz