niedziela, 12 maja 2013

Imagin z Louisem

Hej !! Karolina chciała imagina z Louisem.Miał być on zabawny ,ale nwm czy jest.Sami to oceńcie.
[i.t.p]-imię twojej przyjaciółki 
_________________________________________________________________________
Jestem z Louisem parą od kilku miesięcy.Jestem od niego młodsza o 3 lata i chodzę jeszcze do szkoły.Często się razem wygłupiamy jak małe dzieci i nigdy się z nim nie nudzę.Dziś w mojej szkole jest bal maturalny i zaprosiłam Louisa.Bal miał być o 18.Była już 16.30 ,a ja jeszcze nie byłam gotowa i wogule nie ogarnięta a Louis miał przyjść za 30 min.Ubrałam swoją sukienke zrobiłam makijaż.I ubrałam szybko buty.Po chwili usłyszałam jak ktoś dzwoni do drzwi.Szybko zabrałam torebkę i poszłam do mamy gadającej z moim partnerem.
-Pięknie wyglądasz kochanie-powiedział Louis całując mnie w policzek na powitani.
-Dziękuje ty też ładnie wyglądasz-odpowiedziałam
-No to skarby pora na zdjęcie-powiedziała moja mama po czym zrobiła nam fotografie-teraz możecie iść i dobrze się bawić-dodała mama i pożegnała nas.Weszliśmy z Lou do jego auta i pojechaliśmy do mojej szkoły.Całą drogę gadałam jak będzie fajnie itd.Gdy dojechaliśmy Louis wyszedł pierwszy i otworzył mi drzwi.Ja za to dałam mu całusa w policzek.Po chwili zobaczyłam swoją przyjaciółkę ,która szła w naszą stronę.
-Hej [t.i] !! Wyglądasz zniewalająco!!-przywitała się ze mną [i.t.p]
-Cześć!! Ty też pięknie wyglądasz !! A gdzie masz Harrego ??-Zapytała
-No wiesz trochę się pokłóciliśmy i on teraz ma na mnie focha -odpowiedziała
-Ach znam te fochy Hazzy ,ale za minute ty będzie bo napisał mi sms- powiedział mój chłopak.Po chwili byliśmy już w komplecie.Poszliśmy do sali od w-f ,bo tam miał odbyć się bal.Na początku była niezła zabawa ,ale po 30 minutach stało się nudno.Leciały wolne kawałki.[i.t.p] tańczyła z Harrym wolnego.Też bym zatańczyła z Louisem ,ale on nie umie tańczyć wolnego.Siedzieliśmy przy stoliku i się nudziliśmy.Louis bawił się kubeczkiem z ponczem i podpierał jedną ręką głowę.Po chwili wylał połowę na biały obrus i swoje krocze co wyglądało jakby się zsikał.
-Cholera-powiedział cicho,a ja się zaśmiałam-Idę do kibla-dodał po chwili
-Ale ty chyba już nie musisz-powiedziałam
-Haha bardzo śmieszne-dodał i zrobiła dziwną minę ,a ja jeszcze bardziej się zaczęłam śmiać.Po 20 minutach Louis wrócił już bez mokrej plamy na środku swojego krocza.
-Wróciłem i jestem suchy-powiedział Lou,a ja się uśmiechłam na myśl o wydarzeniu z przed chwili.-Proszę cię nie myśl o tym to było kompromitujące!!-powiedział Louis udając ,że się obraził.
-Nic nie poradzę ,ale to było śmieszne-odpowiedziałam i dałam mu całusa ,a on się uśmiechnął-Dobra to co robimy ??-zapytałam po chwili.On tylko się uśmiechnął i wziął mnie na ręce.
-Lou zostaw nie !!Cholera !! Louis Postaw mnie !! Louisie Williamie Tomlinson !! Proszę mnie puścić !!-krzyczałam na Louisa
-Dobra jak sobie życzysz księżniczko-powiedział Louis i mnie puścił do szkolnego basenu-Tylko się nie utop !!-dodał po chwili.Postanowiłam się nie wynurzać ,żeby wystraszyć Louisa ,ale on na razie się tylko śmiał
-[T.I] !!-wołał i przestał się śmiać,ale zaczął się martwić-[T.I] To już nie jest śmieszne !![T.I] wyłaź !!
Postanowiłam wypłynąć na powieszchnie.Pierwsze co zobaczyłam to Louisa ,który odetchnął z ulgą.
-Ty chcesz żebym dostał zawału już myślałem ,że się utopiłaś-powiedział kucając nade mną-Obiecaj mi że już nigdy nic takiego mi nie zrobisz okej ??-poprosiła Lou.Ja tylko przytaknęłam i pocałowałam namiętnie Louisa,a po chwili pociągałam go do wody.Nie minęła minuta ,a wszyscy uczestnicy balu bawili się w basenie.Tego balu nigdy nie zapomnę na pewno ,bo na drugi dzień ja i Lou byliśmy chorzy i leżeliśmy razem w moim łóżku ,a moja mama nami się opiekowała się :))
Mosia xoxo

czwartek, 9 maja 2013

Hej

Mam do was prożbe piscie w kom. O czym chcecie imagina i z kim ??? I kto chce dam dedykacje ?? Dziekuje :*
                                       Mosia xoxo

wtorek, 23 kwietnia 2013

Imagin o Niallu

Witam moje miśki !! Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam,ale brakuje mi wenny.A ten imagin taki nijaki i przepraszam za literówki i błedy ,ale pisałam z fona a tu nie można spr. czy dobrze jest to napisane wiec jeszce raz przepraszam
_____________________________________________________________________ (Oczami (t.i))
Dziś jest ważny dzień dla niego ale muszę mu powiedzieć.Zostało 10 min.O idzie tu !! Boje się ,ale muszę mu to powiedzieć
-Witaj kochanie !!-Przywitał się ze mną Niall całując mnie w policzek.
-Hej misiu !! Pewnie się denerwujecie ??-zapytałam
-No i to strasznie ,bo nie codziennie ma się okazje występować na MSG-opowiedział mi mój chłopak
-Chłopcy za chwile macie być na scenie !!-powiedział Paul.
-No to Papa.Kocham cie !!-powiedział Niall i mnie pocałował w policzek.
-No papa !!-zrobiłam zawiedzioną minę
-Co jest misiu ?? -zapytał,bo zachowywałam się dziwnie
-Niall muszę ci coś powiedzieć
-No słucham cie skarbie-zachęcił mnie mój chłopak
-Jestem w ciąży-powiedziałam szybko i jak najciszej ,ale on to chyba usłyszał
-Coo?? Z kim ??-zapytał zdziwiony
-Zostaniesz tatą
-Ale jak to zabezpieczaliśmy się-powiedział
-Niall zrozumie cie jeśli ze mną zerwiesz ,bo masz karierę a wogule mamy dopiero 19 ...
-Niall na scenę !!-krzykł Paul i przy okazji mi przerywając.Chłopak wyszedł ,a ja szłam w stronę wyjścia za kulisami
(Oczami Nialla)
Weszłam na scenę zaczęliśmy śpiewać.Do okoła mnie krzyczące i wesołe fanki.W miejscu dla Vip'ów widzę moją rodzinę.Niektórzy z mojej rodziny płaczą ze wzruszenia ,a inni śpiewają z nami.Chłopcy skacza i śpiewają na scenie.Ale ja nie umie się skupić...hmm...dlaczego?...może temu ze dziewczyna którą kocham powiedziała mi ,że zostanę tatą.Wszystko stanęło w miejscu.Słysze jak wszyscy krzyczą ,żebym śpiewał.Nie potrafię.Nie ja muszę jej powiedzieć ze chce wychować NASZE dziecko razem.Daje mikrofon Zaynowi i biegnę za scenę.Szukam jej wszędzie.O jest prawie przy drzwiach.Pobiegłem do niej prawie się wywalając.
-Niall co ty tu robisz ??Czemu nie jesteś na scenie ??-Pytała ,a ja tylko chwyciłem jej podbródek i pocałowałem namiętnie i zachłannie jakby to był nasz ostatni pocałunek.Gdy skończyliśmy oparłem jej czoło o moje i powiedziałem:
-Kocham ciebie i tego okruszka tutaj-pokazałem na jej brzuch- i nawet jeśli bym miał zrezygnować dla was z kariery zrobię to ,bo jesteście warci więcej niż głupia kariera.-ona się uśmiechnęła i znowu mnie pocałowała
-Dobra ,a teraz zmykaj na scenę ,bo cie wszyscy pozabijają za to że uciekłeś ze sceny
*9 miesięcy pużniej*
Urodziła wam się piękna córeczka o imieniu (jakieś imię).Niall nie zrezygnował z kariery ,ale stara się jak może.Za 6 miesięcy bierzecie ślub i planujecie mieć jeszcze 2 dzieci.
                                             Mosia xoxo

poniedziałek, 25 marca 2013

Imagin o Zaynie

 Hejka miśki co tam u was ???U mnie spoko i mam dla was imagina o Zaynie.Przepraszam za wszystkie błędy.
__________________________________________________________________________
Ja i Zayn jesteśmy para ale od kilku miesięcy codziennie się kłócimy.Pewnego dnia byłam załamana bo przez ciągłe kłótnie zapomniałam o zapłaceniu rachunków za prąd i odcięli nam prąd.Zayn wrócił z koncertu.Próbował zapalić światło ,ale na marne.
-Czemu nie ma prądu !?-zapytał bardziej krzyczeć niż pytając.
-Bo przez te wszystkie głupie kłótnie zapomnieliśmy zapłacić rachunków-opowiedziałam.Byłam pewna ,że za chwile się pokłócimy.
-Jak mogłaś nie zapłacić rachunku za głupi prąd.Krzyknął rzucając we mnie rachunkiem ,który leżał na stole.
-Mam prawo zapomnieć wiesz mam na głowie inne rzeczy niż głupie rachunki,a z resztą ty też mogłeś o nich pomyśleć-wykrzyczałam mu prosto w twarz -Wiesz co mam tego dość-powiedział i poszedł do łazienki trzaskając dziwami
 (perspektywa Zayna) 
Jak można zapomnieć zapłaci za rachunki ?? Jakie inne sprawy ?? Może mnie zdradza ?? W mojej głowie było tysiąc pytań na które nie znałem odpowiedzi.Chodziłem tam i z powrotem.Wziąłem jej perfumy które dostała ode mnie na urodziny.Byłem taki zły ,że rzuciłem w nimi o podłogę.Zacząłem brać jej rzeczy i każda rzecz rozwalałem po kolei słyszałem huki za drzwiami
 (perspektywa [t.i])
 Usłyszałam z łazienki dźwięk rozwalanego szkła.Jeśli on rozwala moje rzeczy to ja zrobię to samo.Weszłam do naszej garderoby i wzięłam jego ubrania nie które zaczęłam targać ,a nie które wrzucałam do basenu gdy nie miałam co wrzucać wzięłam laptopa i rzuciłam nim z całej siły o ścianę.Po pomieszczeniu rozległ się huk Oparłam się o ścianę i zjechałam na podłogę.Zaczęłam płakać wiec schowałam twarz pomiędzy kolana.Po kilku minutach poczułam ,że ktoś mnie przytula i ucisza.Wiedziałam ,że to Zayn.
-Cii już dobrze-pocałował mnie w skroń ,a ja wtuliłam się w jego tors-[t.i]...Ja przepraszam.Zachowuje się jak debil i masz pełne prawo ze mną zerwać. 
-Zayn nigdy bym z tobą nie zerwała,ale obiecaj mi jedno- powiedziałam 
-Tak kotku ??-zapytał
-Już nigdy się o nic nie pokłócimy
-Obiecuje-powiedział i mnie pocałował 
  -A jeszcze jedno przepraszam cie za to ze rozwaliłem twoje perfumy i biżuterie
-Nic się nie stało ,a ja przepraszam cie za potarganie twoich ciuchów i wrzucenie ich do basenu ,i za rozwalenie laptopa-przeprosiłam.A chłopak się zaśmiał.
-No to czeka nas jutro pracowity dzień.Bo będzie trzeba posprzątać łazienkę i garderobę i wyłowić moje ciuchy. -I odkupić laptopa.-Dodałam i go pocałowałam
Mosia xoxo

sobota, 23 marca 2013

Imagin o Harrym cz.III

Macie tu ostatnią część imagina o Hazzie.Dziękuje za komentarze. Przepraszam za będy
_______________________________________________________________________________
Wstałam o 7 ,bo nie mogę się spóźnić pierwszego dnia.Strasznie się boje pierwszego dnia w nowej szkole.Wywlokłam się z łóżka i poszłam do garderoby.
-W co się ubrać ??-powiedziałam sama do siebie.To zbyt eleganckie ,a to bardziej po domu,to na lato,to na zimę.Nie mam się w co ubrać.Może i mam pełną garderobę ,ale nie mam się w co ubrać.Dobra jeszcze raz szukamy.Postanowiłam ubrać fioletowy sweterek i czarne spodnie.Do tego na głowę ubrałam kapelusz ,a swoje włosy podkręciłam lokówką.Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół.Nikogo nie było wiec zrobiłam sobie kanapkę i jadłam ją wracając do swojego pokoju.Wróciłam po telefon i torebkę na książki.Popatrzyłam na zegar była 7:20.Wiec zeszłam do kuchni po raz drugi i wzięłam jabłko które schowałam do torebki.Wyszłam z domu zamykając drzwi po 10 min byłam w szkole.Poszłam do dyrektora po numerek szafki,plan lekcji i książki.U dyr spotkałam Harrego czy jak mu tam.
-Dzień Dobry-przywitałam się z dyrektorem
-Dzień Dobry.Proszę tu masz książki i plan lekcji.Resztę powie ci Harry-Powiedział skazując na chłopaka siedzącego naprzeciw niego.On tylko się do mnie słodko uśmiechnął.Awww mówiłam już ,że ma słodkie dołeczki...Stop [t.i] przyjechałaś się tu uczyć,a nie myśleć o chłopakach.Chłopak wstał i pociągnął za rękę nawet nie zdążyłam powiedzieć dowidzenia ,a już byliśmy przy niebieskich szafkach.
-To moja szafka ,a ta obok to twoja-powiedział i dał mi chwile na włożenie niezbędnych książek do szafki.
-Teraz chodź idziemy-powiedział Harry i złapał mnie za rękę i wyszliśmy ze szkoły.
-Szkoła jest chyba tam-pokazałam za budynek za mną
-Wiem ,ale idziemy na wagary-powiedział chłopak
-Pierwszy dzień w szkole,a ja Idę na wagary-powiedziałam z nie dowierzaniem
-Nie marudź,a chodz-pociągnął mnie do lodziarni obok szkoły.
-Jakie chcesz lody??-zapytał-Ja stawiam
-2 gałki czekoladowych-opowiedziałam.Hazza złożył zamówie i dostaliśmy swoje lody.Wyszliśmy z lodziarni.Szliśmy za rękę i śmialiśmy się.Ja się prawie wywaliłam i oczywiście się ubrudziłam.Na szczęście mieszkałam niedaleko.
-Hazza moglibyśmy skoczyć do mojego domu ,bo widzisz jak wyglądam.A raczej tak nie będę chodzić po mieście-poprosiłam
- A jak się usprawiedliwisz ,że nie jesteś w szkole tylko łazisz z jakimś chłopakiem po mieście ??-zapytał Loczek
-Nie ma ich w domu ,ale i tak by nie pytali-opowiedziałam.Po chwili byliś my pod moim domem
-To jest jeszcze większe niż mój własny dom-powiedział z zaskoczeniem.Po chwili byliśmy w środku.
-Rozgość się ja lecę się przebrać-powiedziałam i pobiegłam do mojej garderoby ,która była w moim pokoju.Wzięłam i szybko ubrałam na siebie różową sukienkę i do tego białe conversy po kostkę.I poszłam do Hazzy.On siedział w kuchni i robiła coś na telefonie.
-To idziemy dalej czy zostajemy tu ??-zapytałam 
-Wiesz mi to wszystko obojętne-opowiedział-Pięknie wyglądasz
-Dziękuje-troszeczkę się zarumieniłam-Może porobimy coś w domu
-No ok.Wiesz co jestem trochę głodny-powiedział
-To upieczmy babeczki-zaproponowałam
-Okej ,ale może byś się przebrała-powiedział i zadziornie się uśmiechnął
-Po co-podeszłam do lodówki i zaczęłam wyciągać potrzebne produkty do pieczenia.Zaczęliśmy robić babeczki.
-Harry rozbij jeszcze dwa jajka-poprosiłam loczka.Wciągnął dwa jajka z lodówi i rozbił mi na włosy.
-Osz ty!! Nie żyjesz-Powiedziałam i wzięłam miskę z mąką i zaczęłam go gonić po całej kuchni
-No mówiłem ci przebierz się,a wogule nie powiedziałaś gdzie mam rozbić te jajka-powiedział śmiejąc się.Po chwili go dorwałam i wysypałam mu na głowę miskę z mąką.Później sypaliśmy się nią i biliśmy się każdym składnikiem.W pewnym momencie chciałam mu uciec ,ale on złapał mnie za biodra i obrócił w swoją stronę i wybrudziła mnie nutellą.Po czym pocałował moje brązowe usta.Na początku namiętnie ,ale po czasie wbił się w nie.Nagle ktoś chrząknął ,a mi się od siebie odlepiliśmy.Ja się obróciłam i zobaczyłam rodziców
-Dzień Dobry-powiedział Harry odsuwając się ode mnie.Chciałam wybuchnąć śmiechem ,ale się powstrzymałam
-Dzień Dobry Harry.Widzę ,że poznałeś moją córkę-powiedział mój tata-I to bardzo dobrze-Uśmiechnął się ,a Hazza się zarumienił
-Ej skąd wy się znacie??-zapytałam bo chciałam wiedzieć
-No ja i twój tata mieliśmy robić jakiś projekt rok temu ,ale coś nie wypaliło-powiedział Hazza
-Dobra to my z tatą idziemy,a jak wrócimy o 20 to ma być porządek -powiedziała mama uśmiechając się do mnie.Po chwili już ich nie było w domu.A ja i Hazza wybuchliśmy śmiechem.Później znowu się całowaliśmy.Gdy Hazza się ode mnie odlepił powiedziałam:
-Trzeba tu posprzątać i się ogarnąć
-No i on się zgodził
Ja się uśmiechałam i znowu go pocałowałam.wiem kotku-powiedział Hazza
-Co ??-zapytałam zaskoczona jego wypowiedzią
-No wiesz myślałem ,że jesteś my parą no ,ale nie no to uszanuje twoją decyzje,ale...-przerwałam mu całując go.
-Czyli to znaczy tak??-zapytał.Ja tylko pokiwałam głową na tak-A wiesz co to nie były wagary ,bo pytałem dyra czy możemy opuścić dzisiejsze lekcje
Ja się tylko uśmiechnęłam i znowu go pocałowałam.
Mosia xoxo

Imagin z Liam'em cz.II

[Tydzień później,czas wyjazdu na kolonię]

Przez cały tydzień pakowałaś sie by niczego przypadkiem nie zapomnieć.Co chwilę sprawdzałaś czy wziełaś sobie jakieś rzeczy bez których byś nie wytrzymała.Kiedy już twój tata spakował twoje walizki do auta,to ty w między czasie żegnałaś się z mamą,bo niebędziecie się widzieć dość długo.Po pożegnaniu wsiadłas do auta i pojechałaś z tatą na lotnisko.Tata później pomógł ci jeszcze z torbą,aby oddać ja do odprawy i się już z nim pożegnałaś,bo musiałaś już iść do samolotu.Kiedy znalazłaś się już w samolecie i znalazlaś swoje miejsce usiadłaś i włożyłaś słuchawki do uszu,aby móc posłuchać twoich wielbicieli.

[2 godziny później]
15 minut przed wylądowaniem budziła cie stiułardesa,bo musiałaś chyba zasnąć.Powiedziała ci, żebyś zapieła pasy bo zaraz będziecie lądować.Zrobiłaś to co kazała.Byłaś bardzo podekscytowana ale i z drogiej strony bałaś się, bo wiedziałaś że nikogo nię będziesz znać i że będziesz w ogóle z innego państwa.Kiedy wysiadłaś z samolotu wzięłaś swój bagaż i poszłaś do autobusu, który brał uczestników na kolonię. Wsiadłaś do autobusu i pojechałaś. W między czasie zadzwoniłaś do rodziców że już wylądowałaś i jedziesz właśnie autobusem na ten obóz. Jechaliście przez bardzo kręte uliczki.Nagle wjechaliście w las.Nie spodziewałąś się w ogóle,że ten obóz może być w lesie.Gdy byłaś już na miejscu wszyscy wysiedli z autobusu i ty również,bo chcieli was podzielić na grupy. Ty byłaś w grupie śpiewającej.Pokazali wam gdzie będziecie na ten czas mieszkać.Po tym wszystkim poszliści do autobusu po wasze rzeczy i wrociliście na miejsce gdzie kazali wam przyjść z rzeczami.Podzielili was na domki.W domkach byliście po 3 osoby.Ty trafiłaś do domku gdzie nie było zbyt czysto w porównaniu do innych.Do ciebie dołączyły jeszcze jakieś dwie dziewczyny, które na pierwszy rzut oka wydawaly się na fajne.Zmieniłaś jednak zdanie po tym jak zaczeły mówić o chłopakach z One Directoin, Ponieważ one wypowiadały się okropnie na ich temat więc odrazu się domyśliłaś ,że są antyfankami.Niemogłaś tego dłużej suchać więc wyszłaś z domku.Kiedy wyszłaś usłyszałaś że macie zbiórkę.Poszłaś na nią.Za jakiś czas dołączyły również twoje współlokatorki.Usiadłaś na jednej z ławek i czekałaś aż sie zacznie.Po chwili sięjuż zaczeło.Mówili o tym jakie zasady panowały.Byłaś bardzo tym znudzona ale udawałaś że słuchałaś.Po pewnym czasie organizator koloni powiedział,że każdy będzie miał swojego partnera z którym będzie się uczył albo będzie doskonalić swoje umięjetności.Później mieliście wylosować swojego partnera.Ty się nie pchałaś do kolejki więc czekałaś spokojnie na swoją kolej.W między czasie mówili jeszcze,że pięć karteczek skrywa tajemnicę ponieważ to nie będą zwyke osoby tylko to będa gwiazdy.Gdy nadeszła twoja kolej wyciągnełaś karteczkę i zobaczyłaś że na niej jest napisane imię Liam.Odrazu do głowy przyszedł ci Liam Payne,ale pomyslałaś że to nie będzie on.Później jak już wszyscy wylosowali każdy czekał na swojego "nauczyciela".Jak już wszyscy mieli swoich partnerów to zostało jeszcze pięć osób a ty w nich byłaś.Organizator powiedział że te osoby które jeszcze nie mają swoich partnerów to mają iść za nim bo ma dla nich niespodziankęę.Błaś bardzo ciekawa kto bedzie twoim artnerem.








Przpraszam was,że tak długo nic nie dodawałam ale nie miałam czasu z powodu szkoły.Mam nadzieję że m wybaczycie.Mam też wielką że sie wam spodoba druga część o Liam'ie.Proszę komentujcie i do następnego.





sonia styles

piątek, 22 marca 2013

Przeprosiny

Przepraszam ,że tak długo nic nie dodałam ,ale dostałam szlaban za 1 ,ale bardzo was za to przepraszam i jutro coś dodam bo dziś nie mam weny do pisania.Proszę wybaczcie mi to
Mosia xoxo