sobota, 2 marca 2013

Imagin z Louisem cz.IV

Nie wiem czy dobrze napisałam nr. hehe.No więc macie tu ostatnią cześć :))) Czekam na komentarze.Przepraszam za wszystkie błędy.
_______________________________________________________________________________
*Perspektywa [t.i]*
Czemu się odsunęłam ?? W sumie to nie wiem może to świadomość ze woli El w sumie to się nie dziwie przecież jest ładna i miła ,a ja to taka pokraka jakich mało.Ale czemu chciał mnie pocałować ??? Ma już Eleanor no więc po co chce minie całować?? Miałam w głowie tysiąc takich pytań i na niektóre znałam odpowiedzi ,a na inne nie potrafiłam jej znaleźć.Z zamyślenia wyrwał mnie głos Louisa
-Przepraszam nie chciałem-powiedział było słychać w jego głosie że był smutny.Tylko dlaczego ??Może dlatego że go nie pocałowałam-Ja już pójdę-pożegnał się ze mną i wstał
-Lou nic się nie stało ,ale wolałam żeby to się nie stało ,bo ty masz już dziewczynę-powiedziałam-I później mógłbyś mieć wyrzuty że mnie pocałowałeś
-Chyba by mnie pogięło gdybym miał mieć wyrzuty-uśmiechnął się i podszedł do mnie-Bo chodzi oto że El już mi się nie podoba.
-Ale jak to przecież tak bardzo chciałeś iść z nią na randkę czemu po kilku tygodniach zmieniłeś zdanie ??-zapytałam
-Wiesz to było tylko zwykłe zauroczenie i nic więcej-opowiedział i usiadł z powrotem przy pianinie.I zaczął coś grać.Było strasznie romantycznie ,bo było ciemno w oknie było widać jasno świecące latarnie.Lou siedział blisko mnie i cicho coś grał na pianinie.Niech ta chwila trwa wiecznie.Postanowiłam położyć głowę na jego ramieniu.On się słodko uśmiechał i grał dalej.
-Pięknie grasz-powiedziałam po chwili
-Dziękuje-trochę się zarumienił co mnie zdziwiło bo nigdy się przy mnie nie rumienił
*Perspektywa Louisa*
Boże zarumieniłem się czuje to.Dlaczego nigdy się nie rumieniłem więc czemu akurat teraz.Nie no nie wytrzymam muszę jej powiedzieć
-Wiesz co muszę ci powiedzieć coś ważnego.No więc niech...-przerwał mi mój telefon -Przepraszam-wyszedłem z pomieszczenia.Na wyświetlaczu zobaczyłem napis Kotek <3.Odebrać czy lepiej nie ??Odebrałem i usłyszałem głos dziewczyny
-Misiu mam złą wiadomość
-Czyli jaką ??-zapytałem
-Niestety ,ale musimy zerwać.-opowiedziała a ja się ucieszyłem-Przepraszam że przez telefon ,ale no chciałam to szybko załatwić
-To my w ogóle ze sobą chodziliśmy ??-zapytałem
-No myślałam że tak no ,a jeśli nie chodziliśmy to dobrze wiec dobranoc-powiedziała i w jej głosie było słychać zdziwienie.
-Dobranoc-ostatnie co powiedziałem i sączyliśmy naszą rozmowę.Zaraz później zmieniłem nazwę na zwykłe El.Wróciłem do [t.i]. Grała coś.Usiadłem obok ,a ona popatrzyła na mnie.Nasze twarze były bardzo blisko teraz albo nigdy.Chwyciłem jej podbródek i zbliżyłem do jej twarz do mojej.Tak oto nasze usta złączyły się w namiętny pocałunek,który z początku był bardzo delikatny ,ale później coraz bardziej namiętny.Z nie chęcią się od niej oderwałem.Popatrzyłem jej prosto w oczy.Były piękne tak jak i ona.
-Nie chce żebyś była moją przyjaciółką ,ale DZIEWCZYNĄ-powiedziałem dają nacisk na słowo na ostatnie słowo
-Ale ja nie jestem pewna czy nam się uda
-To daj nam szansę jeśli nie spróbujemy to się nie dowiemy-za proponowałem i musnąłem jej usta
-Dobra nie ci będzie-powiedziała i pocałowała mnie.

Od tego czasu minęły już 2 lata ,a my nadal jesteśmy parą i za miesiąc [t.i.] będzie miała piękne nazwisko czyli Tomlinson.A za 7 miesięcy na świecie zawita nasza mała księżniczka.
Mosia xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz