sobota, 8 czerwca 2013

Imagin z Louisem

Hej miśki !!! Co tam u was ?? Wybieracie się na TIU ??Jak tak to gdzie ?? Tu macie imgina z Lou z dedykiem dla Patrycji S. Wiem miał być romantyczny ,ale niestety nie umiała nic wymyślić ,więc przepraszam jeśli się nie spodoba.
__________________________________________________________________________________
Obudził mnie dźwięk sms.Wzięłam swój telefon z stolika i popatrzyłam od kogo dostałam sms.Mogłam się spodziewać że to od mojego brata.Chce się spotkać ze mną i jego kumplami.Wauhałam się nad decyzja ,bo jeden z jego kumpli mnie nie lubi.Postanowiłam się wybrać.Umówiliśmy się do Nandos czyli ulubionej restauracji brata.Mieliśmy się spotkać około 15.Postanowiłam się ogarnąć.Wstałam z łóżka i poszłam do garderoby poszukać jakiś ciuchów na spotkanie.Wybrałam TO i poszłam do łazienki.Wzięłam prysznic i zrobiłam lekki makijaż.Popatrzyłam na zegar i zobaczyłam że jest już 14.Byłam strasznym śpiochem dlatego często gdy miałam wolne spałam do 13 i nienawidziłam jak miałam wstać na jakiś wykład przed 8,a to zdarzało się często.Poprawiła się trochę i wyszłam z domu w stronę Nandos.Po drodze spotkałam kilka fanek brata i jego kumpli.Zapomniała powiedzieć że moim bratem jest Niall...tak ten Niall Horan z One Direction.Pogadałam trochę z fanami i zrobiłam sb z nimi kilka zdjęć.Po chwili bylam już w Nandos.Tam spotkałam swojego Niallera i resztę.
-Co ona tu robi ???-zapytał Lou ze zdziwieniem i oburzeniem
-Poprosiłem ją żeby przyszła wiem że się nie lubinie ,ale chce spędzić czas z wami i z moja siostra.Więc proszę zachowujemy sie- powiedział Blondyn
-Yhy postaram się -odpowiedział mu Lou.Nie było to zbyt miłe spotkanie.Przywitałam każdego z nich dając im buziaka w policzek.Chciałam dać Lou ,ale on siedział i nie raczył wstać więc zrezygnowałam. Zajęła koło niego miejsce.Wszyscy pozamawiali to co chcieli i zaczęliśmy rozmowę o wszystkim i o niczym.Od czasu do czasu Lou na mnie zerkał ,ale gdy to zauważyłam zawsze patrzył gdzie indziej lub poprawiał fullcap'a.W pewnym momecie Lou pił pepsi a Harry go lekko sturknął i cały napój wylądował na mnie.Pobiegła szybko do łazienki.
*OCZAMI LOU*
-Idioto co robisz ???-zapytałem wściekły
-Sorry nie chciałem-przeprosił mnie Harry
-Chyba nie mnie powinieneś przepraszać tylko [t.i]-powiedziałem i pobiegłem do kabla.Stałem przed drzwiami i nie wiedziałem czy wejść ,bo to damską.Kurde nie mam pojęcia wejść czy nie ??Dobra wchodzę.Weszłem do łazienki i zobaczyłem [t.i] w staniku jak w kranie stara się zmyć plamę po pepsi.
*OCZAMI [T.I]*
-Eee...Jak tam bluzka ??-zapytał Lou
-No plamą nie chce zejść-powiedziałam zmartwiona-Po co przyszłeś??-zapytałam
-No ,bo ... ten...-jąkał się Lou-A sam nie wiem coś kazało mi tu przyjść chociaż cię nie lubie to musiałem tu przyjsc- powiedział
*Oczami Lou*
Ale co mnie tu ciągło że tu przyszłemu przecież jej nie lubie.
-Pokaż-powiedziałem i wziąłem jej bluzke i zacząłem ją prać.Co jakiś czas zerkałem na [t.i]."Ale ona ładna" przeszło mi przez myśl.Boże o czym ją myślę przecież to nie logiczne jak może mi się podobać mój wróg.Chociaż ona to nie mój wróg ale jej nie lubie.Zobaczyłem że [t.i] jest zimno więc wytarłem ręce i zciagłem bluzke.
-Co robisz ??-zapytała blondynka
-Masz ubierają bo ci zimno bo masz gęsia skórę-powiedziałem i dałem jej bluzke. Posłusznie ją ubrał.
-Do twarzy ci w mojej bluzce-powiedziałem
-Dziękuje ,a ci do twarzy bez koszulki-podziękowała i lekko się zamieniła.Ją się tylko uśmiechem i zaśmiałe cicho
-Wow pierwszy raz normalnie gadamy-zdziwiła się dziewczyna
-Racja-przyznałem jej rację.Wykreciłem  bluzke i zacząłem ją suszyć przy suszarce do rąk.
-Ciekawy pomysl- powiedziała [t.i]
-A masz lepszy ???-zapytałem ,a ona pokiwał głową że nie- no widzisz-Masz-powiedziałem i dałem jej moja ulubioną czapke.Ona założyła ją na głowę.
-Joł. Jestem Louis Tommo Tomilinson-powiedziała udając mnie.
-Oh Kotku wiesz że ją tak nie gadam-powiedziałem i podałem jej bluzke-Gotowe jest jeszcze troszeczkę mokra ale wyschnie-Powiedziałem.Ona wzięła bluzke i już chciała wychodzić ,ale chwyciłem jej reke i przyciągłem ją do siebie.Staliśmy strasznie blisko siebie że wystarczył tylko jeden właściwych ruch a pocałował bym ją ,ale ona szybko się odsunęła.Trochę zesmutniałem bo miałem ochotę ją pocałować.
-Moge bluzke i czapke ??-zapytałem
-Nie ,bo mi się spodobały-powiedziała
-Dam ci je później ,ale wolałabym mieć chociaż na sobie bluzke-zaproponowałem ,a dziewczyna nie chciała oddać.
-To co chcesz wzamian??-zapytałem
-Buziaka-zaproponowała
-W policzek ???-zapytałem
-Myślałam nad ustami ale to też może byc-powiedziała,a ja zbliżył się do jej policzka ,ale zrezygnowałem bo ktoś otworzył drzwi.Patrzyłem w ich stronę a tam stał Niall i dziwnie na mnie patrzył ,bo ja i [t.i] bylismy bez koszulek. -Czy ty przeleciałeś moją siostre ???-zapytał troche wkurzony
-Nie ,ale chciałbym-powiedziałem
-Nie wierze ci !!-krzyknął Niall
-Słuchaj Lou mnie nie przeleciał.A jesteśmy bez bluzę temu bo on dał mi swoją bo mi było zimno a on prał moją-powiedziała [t.i].Popatrzył na Nialla a potem na mnie a ją cicho wyszedłem słowo "dziękuje".Na co ona posłał mi jeden z jej najpiękniejszych uśmiechów.Boże ,a ona słodka.
-Ubierać się i za chwilę macie być przy stoliku i obaj mu jego rzeczy.-powiedział Blondyn i wyszedł.Dziewczyna dała mi czapke i chciała wyjscie ,ale po rąk kolejny dzisiaj nie pozwoliłem jej na to.Znowu bylismy tak blisko siebie ,ale tym razem miałem zamiar ją pocałować.Niestety znowu mi to nie wyszło.
-Co znowu ??-zapytałem zdenerwowany
-Przecież mnie nie lubisz to po co robisz mi nadzieje-powiedziała
-Masz rację nie lubie cię ,bo tak naprawdę cię kocham ale nie umie tego okazać dlatego jestem takim chujem w stosunku do ciebie.-powiedziałem i po chwili poczułam jej usta na moich.Całowała jak anioł.Niestety musieliśmy to przerwać bo zaczynało brakować nam tchu.
-Też cię kocham-powiedziała i przytuliła.I oto kibel w Nandos stał się miejscem w którym uświadomiłem sobie to że [t.i] jest ta jedyną.

Mosia xoxo

2 komentarze:

  1. Super imagin a jednak nienawidzące sie osoby mogą sie kochać a mogłabyś napisać długiego imaginy o niallu bardzo cie proszę bo piszesz wspaniale plisssssssss

    Sylwusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha "kibel w Nandos"no super miejsce :D

    OdpowiedzUsuń