______________________________________________________________________________
(perspektywa [t.i])
Obudziła mnie dźwięk sms.Wiec nie chętnie otworzyłam oczy i wzięłam telefon do ręki.Wiadomość była od mojego młodszego brata.Chciał wsiąść mnie na zakupy z jego kumplami.Oczywiście się zgodziłam,bo przez jego karierę nie mama zbytnio czasu na spotkania.Zapomniałam wspomnieć jak ma na imię mój brat ,no wiec ma na imię Harry Styles tak ten z 1D.Po chwili usiadłam na łóżku i odczytałam kolejnego sms od Hazzy "To będziemy za 30 min ". Szybko wstałam i pobiegłam się ubrać i lekko pomalować.Po 30 min usłyszałam jak ktoś trąbi,więc wyszłam z domu.Weszłam do auta i przywitałam się z Harrym ,który siedział z tyłu i z Louisem który był kierowcą.Ja i Louis zaczęliśmy gadać ,a Harry nam się przyglądał.Droga nam szybko minęła i po chwili byliśmy już przy galerii.Louis otworzył prze de mną drzwi ,a Loczek dziwnie na niego popatrzyła.Nie zwróciłam na to zbytnio uwagi i poszłam przywitać się z resztą.W tym czasie Louis gadał z moim bratem.
(perspektywa Harr'ego)
Oni się dziwnie zachowują całą drogę gadali ze sobą ,a [t.i] nie mogła oderwać od niego wzroku.No a on otworzył jej drzwi.To jest podejrzane...może ich zeswatam.
-Co to było ??-zapytał mnie Lu gdy moja siostra poszła do reszty
-Ale co ??-opowiedziałem dobrze wiedząc o co mu chodzi
-Dobrze wiesz o czym mówię ,a jeśli nie to ci przypomnę ten wzrok jak otworzyłem [t.i] drzwi-powiedział brunet
-Bo to było dziwne -opowiedziałem i poszyłem do reszty.Zaraz po mnie przyszedł Lou i zaczął nawijać z moją siostrą.Chwyciłem Nialla za rękaw.
-Co ??-zapytał blondyn
-Ty też uważasz że to jest dziwne ??-zapytałem
-Ale co ,bo trochę nie wiem o co ci chodzi ??-opowiedział pytaniem na pytanie
-No ,że on tak ze sobą zachłannie gadają-pokazałem na moją siostrę i przyjaciela
-A co zazdrosny jesteś o siostrzyczkę ??-zapytał i zrobił dziwną minę co mnie rozśmieszyło
-Nie ,ale chce ich zeswatać razem i potrzebuje twojej pomocy -powiedziałem gdy opanowałem swój śmiech
-Spoko możesz na mnie liczyć-dodał od razu
-To ty powiedz to Liam'owi ,a ja powie to Zayn'owi i wymyślimy wspólnie jakiś plan jak ich zeswatać-powiedziałem ,a Niall od razu poszedł wykonać zadanie.
(perspektywa [t.i])
Chłopcy dziwnie się zachowywali.Starałam się to ignorować ,ale mi to nie wychodziło.
-Hej [t.i] chodź ze mną i pomóż mi wybrać garnitur na gale.-po chwili powiedział Niall
-Czemu ja ??-zapytałam
-Bo ty umiesz wybierać ciuchy ,a w ogóle jesteś tu jedyną dziewczyną-odpowiedział ,a ja tylko westchnęłam,bo wolałabym gadać z Louisem
-No dobra to chodź-powiedziałam i poszliśmy do sklepu z garniturami
(perspektywa Hazzy)
Dobra idzie jak na razie zgodnie z planem.Teraz tylko wziąć Louisa ,a Zayn i Liam niech przygotują dom i zrobią coś do jedzenia.
-Chłopaki !! Ja i Liam idziemy poszukać czegoś dla Perrie na jej urodziny-powiedział Zayn i szybkim krokiem poszedł z Liam'em do jakiegoś sklepu.Żeby nie było wpadki ,bo Pezz urodziny ma dopiero 10 lipca ,a tu prawie czerwiec.
-Ej ,a Perrie nie ma urodzin w lipcu ??-zapytał po chwili Lou
-No wiesz ,ale my będziemy w USA no i wtedy nie będzie mógł jej dać prezentu-szybko coś wymyśliłem
-No chyba ,że tak-powiedział brunet-to co robimy ???
-Nie wiem ,a co chcesz robić ??-zapytałem
-Ja by przeszedł się do Niall'a i [t.i]-powiedział
-Co tak cie ciągnie do mojej siory ??-zapytałem
-No,fajnie się z nią gada-odpowiedział
-Tylko??-zapytałem
-Tak ,a co chciałbyś żebym z nią chodził ??-odpowiedział zadając mi pytanie-Wiesz wątpię ,żeby to wyszło.Jesteśmy tylko przyjaciółmi.-powiedział i poszedł wtapiając się w tłum
(w tym samym czasie perpekstywa [t.i])
-Niall ruchy ,bo muszę coś powiedzieć Lou-powiedziałam
-Co cię tak do niego ciągnie??-zapytał
-Fajnie się z nim gada-odpowiedziałam
-Tylko ??-blondasek zadał mi kolejne pytanie
-Tak ,a co może myślisz ,że będziemy parą-powiedziałam i po chwili dodałam-to się mylisz on jest dla mnie tylko przyjaciele-powiedziałam i wyszłam ze sklepu.Postanowiłam pójść na piechotę do domu chłopaków ,bo tam będzie pewnie reszta.Nie miałam daleko ,bo mieszkali tylko kilka ulic dalej.Zadzwoniłam do drzwi nikt nie otworzył ,ale do był otwarty.Weszłam do środka i poszłam do kuchni ,bo tam słyszałam głosy Zayn'a i Liam'a.Zobaczyłam ich w fartuchach robiących spaghetti ,ale im to nie wychodziło ,bo na ziemi było pełno makaronu,mięsa mielonego i sosu pomidorowego.Oni nie byli czyściejszy niż podłoga.Myślałam ,że pęknę ze śmiechu
-Co wy robicie ??-zapytałam ,a oni popatrzyli na mnie ,a później na siebie.
-Chłopaki co to za bajzel ??-usłyszałam głos Louisa za sobą.
-Dobra nic nie robimy-powiedzieli razem Harry i Niall zdyszani.
-O co chodzi ??-Zapytałam zorientowana
-No bo my w chcieliśmy was zeswatać-powiedział Liam
-Ale nam to nie wyszło-dodał Zayn.Louis i ja zaczęliśmy się śmiać jak chorzy psychicznie.
-Ja i Lou jesteśmy tylko przyjaciółmi i nic wiece-powiedziałam- a za chwile Harry dostanie za to że chciał nas zeswatać.
Wzięłam Sos do spaghetti i wylałam Harr'emu na głowę.On zrobił to samo i tak wszyscy zaczęliśmy się bić na jedzenie ,a Niall później chciał nas wszystkich wylizać,bo nie było nic do jedzenia ,a jak to on jest zawsze nie najedzony
Mosia xoxo
Dzieki swietny i smieszny.. Kocham Cie !!!
OdpowiedzUsuń"Niall później chciał nas wszystkich wylizać..." hahahaha ogl fajny imagin :))
OdpowiedzUsuńŚwietny!!!! Teraz to ja się śmieję jak chora psychicznie!!!
OdpowiedzUsuń