____________________________________________________________________________
Dziś muszę iść na przesłuchanie.Boje się strasznie ,że się im nie spodobam i nie będą chcieli ,żebym chodziła tam do szkoły.Ubrałam dziś dla odmienność sukienkę i baleriny.Chwyciłam mój telefon zeszłam do salonu gdzie czekała na mnie mama z tatą.
-Pięknie wyglądasz córeczko-powiedział tata i pocałował mnie w czoło.Po czym wyszliśmy z domu i poszliśmy do naszego auta.Droga szybko minęła ,a ja byłam bardzo zdenerwowana i nie chciałam wyjść z auta.Ale po błaganiach rodziców wyszłam
-Dasz rade wierzymy w ciebie-powiedziała mama i mnie przytuliła.
-To leć i daj czadu kochanie-dodał tata i zrobiła to samo co mama-My tu na ciebie poczekamy
Po czym otworzyłam drzwi i zobaczyłam dużo pomieszczeń w których było widać jak moi rówieśnicy uczą się śpiewu,tańca i gry na różnych instrumentach ,ponieważ niektóre ściany były ze szkła.Kilka osób się do mnie uśmiechnęło ,a ja szłam w kierunku pomieszczenia w ,którym była wielka scena.Gdy weszłam do środka usłyszałam swoje imię co miało znaczyć ,że moja kolej.Nie pewnie weszłam na scenę.Prze de mną siedziało dwóch nauczycieli ,którzy posłali mi miłe uśmiechy.Obok nich siedział uczeń z burzą loków na głowie.Skojarzyłam go z gazet wiem tyle ,że chyba ma zespół o nazwie One Direction czy coś takiego.Posłał mi też słodki uśmiech przy okazji ukazując swoje dołeczki.Był naprawdę przystojny.Te dołeczki i oczka po prostu boskie...E co ja gadam ja się mam skupić na nauce ,a nie chłopakach.
-[t.i] jesteś gotowa ??-zapytał jeden z nauczycieli.Ja pokiwałam głową.
-A co nam zaśpiewasz ??-zapytał chłopak
-Adele Someone Like You - odpowiedziałam.
-Tylko proszę nie zaśpiewaj tego źle ,bo jestem fanem Adele i zabije cie jeśli zepsujesz tą piękna piosenkę.No ,ale wierze w ciebie. -powiedział Loczek ,a ja zaczęłam śpiewać.Była widać ,że im się podoba.Chłopakowi w lokach też się musiało podobać ,bo się szeroko uśmiechnął.Po chwili wstał i podszedł do jednego z nauczycieli i coś mu powiedział do ucha.Ten tylko przytaknął głową .Gdy sączyłam śpiewać wszyscy wstali i zaczęli klaskać.Poczułam ,że się rumienie więc spuściłam głowę i się uśmiechnęłam.
-Nie wiem co powiedzieć Adela może szykować się konkurencji i to mocnej- powiedział jeden z nauczycieli.
-Boże nie słyszałem lepszego głosu.Nie wiem co powiedzieć-Mówił chłopak-Nie wiem jak dyr ,ale ja bym cie przyjął już teraz
-Harry masz racje.[t.i] jutro przyjdź do sekretariatu po książki,numer szafki i plan lekcji.Gratuluje-powiedział jak wy wnioskowałam dyrektor i podał mi rękę.Siedzący obok nauczyciel zrobił to samo ,a Harry chyba Harry jak dobrze zapamiętałam przytulił mnie.
-Dziękuje i Dowidzenia-podziękowałam i się pożegnałam po czym wyszłam z uśmiechem na twarzy.Wszyscy na mnie patrzyli jak na jakąś wariatkę.Po czym wyszłam że szkoły i wróciłam do auta
-I co przyjęli cię ???-Zaraz zapytała mama
-A jeśli by mnie nie przyjęli to bym tak się cieszyła-powiedziałam
-Oh nie wiesz jak się cieszymy-powiedziała mama z wielkim uśmiechem.Gdy wróciliśmy do domu to odrazy poszłam coś zjeść ,a tata pojechał do pracy.Mama gadała z kimś przez telefon.Po czym przyszła do kuchni i powiedziała ,że musi jechać na sesje zdjęciową do jakiejś gazety.Ja postanowiłam iść na zakupy.Poszłam na tą słynną w Londynie ulice z samymi sklepami.Weszłam do top shop i zobaczyłam tam mój ulubiony zespół czyli Little Mix.Chciałam jakoś to wykorzystać i się z nimi zakumulować.Nie wiedziałam jak to zrobić.Wiec zaczęłam przedukiwać jakiś fajnych sukienek.Nie chodziłam w nich ,ale chyba zacznę bo fajnie się w nich chodzi.Ale skąd ta nagła zmiana to na pewno przez tego Harrego czy jak mu tam.Nagle usłyszałam głos za sobą
-Nieźle by na ciebie leżała ,ale wejż do tego te buty-Odwróciłam się i okazało się że to była Jade.Nie byłam fanką ,która piszczy na widok swojego idola ,ale z chęcią z nim gada
-No właśnie myślę czy by jej nie kupić
-Jak jej nie kupisz to ja ją kupie i ci ją dam -powiedziała śmiejąc się
-No chyba jednak ją kupie jest zbyt ładna żebym jej nie kupiła.A jak wogule to jestem [t.i]-wyciągałam do niej rękę
-A ja Jade ,a tam jest Pezz,Leigh-Anne i Jesy czyli reszta mojego wsumie to naszego zespołu Little Mix-powiedziała ,ale ja tak i tak to wiedziałam bo byłam Mixers
-Wiem jak się nazywacie bo jestem waszą fanką od początku waszego istnienia-oznajmiłam
-Ooo to fajnie-powiedziała i się uśmiechnęła-Ej to co jeśli się spotkałyśmy to co ty na to żebyśmy poszły razem na zakupy ??-zaproponowała
-Dobra-odpowiedzałam
-To chodźmy do dziewczyn-powiedziała po czym poszłyśmy do dziewczyn i tak poznałam resztę.Cały dzień spędziłyśmy na wygłupach i zakupach.Dziewczyny były naprawdę fajne.Gdy się żegnałyśmy wymieniłyśmy my się numerami i umówiłyśmy się w Sobotę na powtórkę.Wróciłam do domu i poszłam z ok.20 torbami pełnymi ciuchów do pokoju rozpakować je.Po czym poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kolacje.Gdy zjadłam wróciłam do pokoju i wałczyłam laptopa.Napisałam na tt "@LittleMixOffic Nie mogę się doczekać Soboty".Po czym poszłam się umyć i poszłam spać.
Mosia xoxo

