Mosia xoxo
środa, 13 lutego 2013
Witajcie !!
Hej !! Mam na imię Małgosia,ale wole jak na mnie mówią Gosia. No, więc będę pisać tu imaginy o tych idiotach z 1D : P. Co by tu jeszcze napisać ??? Mam 13 lat. Chodzę do klasy z Sonia ,która założyła tego bloga. Oprócz Directioner jestem też Lovatic, Mixsers i Brats.No to tyle o mnie.A jeszcze macie mojego TT. A będę się podpisywać Mosia.
wtorek, 12 lutego 2013
piątek, 8 lutego 2013
Imagin z Liam'em
Znałam chłopaków od dawna.Poznaliśmy się w X Factor Od dłuższego czasu zakochałam się w Liam'ie.Pewnogo dnia zaproponował mi,zebym do nich się wprowadziła.Byłam w szoku,ale się zgodziłam.Po tygodniu wszystkie moje rzeczy były spakowane i przeniesione do ich domu.Na samaym początku nie umiałam przyzwyczaić się,że mieszkam z kimś w domu,ponieważ od 3 lat mieszkałam sama.Po pewnym czasie jednak przywykłam do tego.
Z chłopakami mieszkało mi się barzo dobrze.Choć moim obowiązkiem,przynajminiej tak myślałam jest sprzątanie całego domu.Chłpcy bardzo się cieszyli,że im sprzątam,bo był przynajmniej pożądek wszędzie.
Robiłam im też obiady z czego byli bardzo zadowoleni,bo twierdzili,że gotuję tak jakby oni byli u swojej mamy na obiedzie.Byłam im wdzięczna za to,że mnie tak chwolom.
Dogadywałam sie z nimi bardzo dobrze,a przedewszystkim Liam'em.On był moim najleprzym przyjacielem.Wiedział o wszystkim,ale nie o tym że się w nim kocham.Bałam mu się to powiedziec,bo nie chciałam zniszczyć naszej przyjażni.Za każdym razem jak z nim rozmawiałam,że powiem coś niepotrzebnego.
Kiedy chłopcy zaczeli jeździć w trasy koncertowe mieliśmy coraz mniej czasu dla siebie.Brakowało mi ich,a przedewszystkim Liam'a.Całe dnie spędzałam sama.Nie miałam do kogo zajśc.Rodzina mieszkała w Polsce.Nie miałam znajomych oprócz nich.Ale kiedy byli już w domu i niemieli żadnych prub całe dnie spędzali ze mną,że by mi wynagrodzić to że ich nie było.W tym czasie oglądaliśmy filmy,bawiliśmy się i smialiśmy się,ale również były sprzeczki po których nie odzywaliśmy się do siebie przez jakęś minutę,a póżniej już było tak jakby nic się nie stało.
Pewnego wieczoru kiedy byliśmy wszyscy w domu niewiedzieliśmy co mamy robić.W pewnym momencie Niall zaproponował żebyśmy zagrali w butelkę na prawda czy wyzwanie.Zgodziliśmy się odrazu.Zaczynal Harry,bo był najmłodszy z nas.Hazza wylosował Lois'a,a on wylosował Liam'a.
-No Liam chcesz wyzwanie czy pytanie?
-Wyzwanie.-Odpowiedział Liam.
-Ok.Pocałuj [T.I],ale czule i przynajmniej przez 3 sekundy.-Liam'a zamórowało.Popatrzyłam się na niego,a on na mnie.Chłopcy zaczeli nas do siebie przybliżać,aż w kocu pocałował mnie.Chłopcy zaczeli giżdżeć obok nas.Czułam się doskonale.Nie chciałam tego przerywać,ale to wkońcu było tylko w zabawie.Kiedy skończył pokręcił butelką i wypadło na Zayn'a.Póżniej on pokręcił tak,że wypadło na mnie.
-[T.I] chcesz pytanie czy wyzwani?-spytał się mnie Zayn.
-Poproszę pytanie.-Odpowiedziałam.
-Czy ty kochasz siedzącego tu obok mnie Liam'a?-Po jego pytaniu wszyscy skierowali oczy na mnie.Nie wiedziałam co mam powiedzieć.Do oczu napłyneły mi łzy.Chciałam coś powiedzieć ale nie potrafiłam.Wstałam i wybiegłam z domu.Usiadłam przed drzwiami na schodach i się popłakałam.Po chwili wyszedł za mną Liam.
-Co się dzieje?Czemu wybiegłaś z domu tak nagle?-Pytał się mnie z ciekawością
-Nie zrozumiesz tego.Kiedy Zayn zadał mi to pytanie nie wiedziałam co mam powiedzieć.Bałam się waszej reakcji,a przedewszystkim twojej.
-[T.I] przecież jesteśmy przyjaciółmi.Mi możesz powiedzieć wszystko.Nie mósisz odpowiadać przy nich na to pytanie.Odpowiedz teraz tylko mi.
-Dobra.Ja ciebie kocham,ale nie jak brata.Tylko cię poprostu kocham.
-Ja ciebie też kocham.Myślisz,że wtedy jak mi zadał Louis to wyzwanie to bym się opierał przeciwko tobie jak bym cię nie kochała.Nie.Ja się opierałem temu tylko dlatego,że bałem się co będzie z naszą przyjaźnią.-Gdy Liam skończył mówić pocałowaliśmy sie.Po pocałunku zapytał się mnie czy zostałabym jego dziewczyną.Ja się zgodziłam.W końcu go kochałam.Po tym wszystkim wróciliśmy razem do domu trzymając się za rece i oznajmując reszcie chłopaków,że zostaliśmy parą.Chłopcy orazu zaczeli nam gratulować.
Później jeszcze garaliśmy w butelkę,ale nie wiem jak długo,bo zasnełam na ramieniu Liam'a.
Mam nadzieję,że się wam będzie podobać.Przpraszm za błędy i za literówki jakby się jakieś pojawiły.
Proszę piszcie komentarze.Zależy mi na tym żebyście pisali,bo chciałabym wiedzieć czy wam się podobają.Jak chcecie to możecie wysałać też na mojego e-meil'ap; sonia1237714101999@o2.pl
Z chłopakami mieszkało mi się barzo dobrze.Choć moim obowiązkiem,przynajminiej tak myślałam jest sprzątanie całego domu.Chłpcy bardzo się cieszyli,że im sprzątam,bo był przynajmniej pożądek wszędzie.
Robiłam im też obiady z czego byli bardzo zadowoleni,bo twierdzili,że gotuję tak jakby oni byli u swojej mamy na obiedzie.Byłam im wdzięczna za to,że mnie tak chwolom.
Dogadywałam sie z nimi bardzo dobrze,a przedewszystkim Liam'em.On był moim najleprzym przyjacielem.Wiedział o wszystkim,ale nie o tym że się w nim kocham.Bałam mu się to powiedziec,bo nie chciałam zniszczyć naszej przyjażni.Za każdym razem jak z nim rozmawiałam,że powiem coś niepotrzebnego.
Kiedy chłopcy zaczeli jeździć w trasy koncertowe mieliśmy coraz mniej czasu dla siebie.Brakowało mi ich,a przedewszystkim Liam'a.Całe dnie spędzałam sama.Nie miałam do kogo zajśc.Rodzina mieszkała w Polsce.Nie miałam znajomych oprócz nich.Ale kiedy byli już w domu i niemieli żadnych prub całe dnie spędzali ze mną,że by mi wynagrodzić to że ich nie było.W tym czasie oglądaliśmy filmy,bawiliśmy się i smialiśmy się,ale również były sprzeczki po których nie odzywaliśmy się do siebie przez jakęś minutę,a póżniej już było tak jakby nic się nie stało.
Pewnego wieczoru kiedy byliśmy wszyscy w domu niewiedzieliśmy co mamy robić.W pewnym momencie Niall zaproponował żebyśmy zagrali w butelkę na prawda czy wyzwanie.Zgodziliśmy się odrazu.Zaczynal Harry,bo był najmłodszy z nas.Hazza wylosował Lois'a,a on wylosował Liam'a.
-No Liam chcesz wyzwanie czy pytanie?
-Wyzwanie.-Odpowiedział Liam.
-Ok.Pocałuj [T.I],ale czule i przynajmniej przez 3 sekundy.-Liam'a zamórowało.Popatrzyłam się na niego,a on na mnie.Chłopcy zaczeli nas do siebie przybliżać,aż w kocu pocałował mnie.Chłopcy zaczeli giżdżeć obok nas.Czułam się doskonale.Nie chciałam tego przerywać,ale to wkońcu było tylko w zabawie.Kiedy skończył pokręcił butelką i wypadło na Zayn'a.Póżniej on pokręcił tak,że wypadło na mnie.
-[T.I] chcesz pytanie czy wyzwani?-spytał się mnie Zayn.
-Poproszę pytanie.-Odpowiedziałam.
-Czy ty kochasz siedzącego tu obok mnie Liam'a?-Po jego pytaniu wszyscy skierowali oczy na mnie.Nie wiedziałam co mam powiedzieć.Do oczu napłyneły mi łzy.Chciałam coś powiedzieć ale nie potrafiłam.Wstałam i wybiegłam z domu.Usiadłam przed drzwiami na schodach i się popłakałam.Po chwili wyszedł za mną Liam.
-Co się dzieje?Czemu wybiegłaś z domu tak nagle?-Pytał się mnie z ciekawością
-Nie zrozumiesz tego.Kiedy Zayn zadał mi to pytanie nie wiedziałam co mam powiedzieć.Bałam się waszej reakcji,a przedewszystkim twojej.
-[T.I] przecież jesteśmy przyjaciółmi.Mi możesz powiedzieć wszystko.Nie mósisz odpowiadać przy nich na to pytanie.Odpowiedz teraz tylko mi.
-Dobra.Ja ciebie kocham,ale nie jak brata.Tylko cię poprostu kocham.
-Ja ciebie też kocham.Myślisz,że wtedy jak mi zadał Louis to wyzwanie to bym się opierał przeciwko tobie jak bym cię nie kochała.Nie.Ja się opierałem temu tylko dlatego,że bałem się co będzie z naszą przyjaźnią.-Gdy Liam skończył mówić pocałowaliśmy sie.Po pocałunku zapytał się mnie czy zostałabym jego dziewczyną.Ja się zgodziłam.W końcu go kochałam.Po tym wszystkim wróciliśmy razem do domu trzymając się za rece i oznajmując reszcie chłopaków,że zostaliśmy parą.Chłopcy orazu zaczeli nam gratulować.
Później jeszcze garaliśmy w butelkę,ale nie wiem jak długo,bo zasnełam na ramieniu Liam'a.
Mam nadzieję,że się wam będzie podobać.Przpraszm za błędy i za literówki jakby się jakieś pojawiły.
Proszę piszcie komentarze.Zależy mi na tym żebyście pisali,bo chciałabym wiedzieć czy wam się podobają.Jak chcecie to możecie wysałać też na mojego e-meil'ap; sonia1237714101999@o2.pl
czwartek, 7 lutego 2013
wtorek, 5 lutego 2013
Imagin z Zayn'em cz.III
Po słowach Zayn'a ominełam chłopaków i poszłam przebrać się do swojego pokoju.Gdy zeszłam na dół było cicho.Nikt ze sobą nie rozmawiał.Jedynie Niall był w kuchni i szukał czegoś w lodówce do zjedzenia.Poszłam do niego i się go zapytałam co się z nimi dzieje.
-Od kiedy wyszłaś na górę nic do siebie nie mówili.-Powiedział Niaall
-Aha.Dzięki.-Podziękowałam mu i poszłam do salonu gdzie wszyscy siedzieli.
-Harry mógłbyś ze mną pogadać.-Przerwałam im ciszę.
-No pewnie.Już idę.-Powiedział i wstał z kanapy.Poszłam z Hazzą na spacer bo chciałam z nim porozmawiać o tym co zaszło.Usiedliśmy a ławce i zaczełam naszą rozmowę.
-Harry,o co i chodziło jak wróciłam z Zayn'em?
-Nieyło cię całą noc.Telefonu nie odbierałaś i on też nie.Martwiłem się o was,a przedewszystkim o ciebie [T.I]-Powiedział patrząc mi prosto w oczy.
-Harry przecież ja jestem już dorosła.Mogę robić co chcę.Tak czy nie?
-No tak,ale nic ty ani on nie mówiliście że wychodzicie.
-No dobra.Może i mogliśmy wam powiedzieć,ale żeby odrazu po pwrocie do domu na mnie i na Zayn'a podnosić głos.Z tym to już akurat przesadziłeś.
-Masz rację,przesadziłem i to dużo.A ty i Zayn...was coś łączy?-Mówiąc to Hazza spóścił głowę w dół i zamilkliśmy.Niewiedziałam co mam powiedzieć.Po chwili namyłu wstałam i powiedziałam:
-Tak.Łączy nas miłość,którą sobie wyznaliśmy i zostaliśmy parą.-Po powiedzeniu tych słów poszłam do domu.Kiedy wróciłam chłopcy już normalnie ze sobą rozmawiali.Weszłam do salonu i siadłam obok Zayn'a.Na ucho mu powiedziałam,że Harry już wieo nas.On się na mnie popatrzył ze zdziwionom minoł i chwycił mnie za rękei poszliśmy do kuchni.Jak się domyślałam chciał porozmawiać o tym czemu powiedziałam Hazzie,że zostaliśmy parą.Imiałam rację.Opowiedziałam mu wszystko co się wydażyło,a on mi tylko powiedział,że prędzej czy póżniej i tak byśmy musieli wszystkim powiedzieć o naszy związku.Kiedy wyszliśmy z kuchni i usiedliśmy na kanapie do domu wszedł Harry z czterema pizzy.Niall odrazu się ucieszył i żucił się na nie.
-Harry z jakiej to okazji?-Zapytał się Louis.
-Bo świętujemy,że między nami jest nowa para.
-Jaka?-Spytał sie Niall.
-Zayn i [T.I] zostali parą wczorejszej nocy.-Kiedy Harry to mówił popatrzyłam się na Zayn'a,a on na mnie.Wtedy wszyscy zaczeli nam klaskać i gratulwać.Cieszyliśmy się,że chłopaki przyjeli tą wiadomość przyjęli w taki sposób.
[2,5 roku póżniej]
Ja i Zayn jesteśmy małżeństwem już od pół roku.Za miesiąc urodzi wam się córeczka.
Choć Zayn ożenił się z tobą i zaniedługo będzie miał jeszcze córecke nie zrezygnował z kariery.Ma czas na spotykanie się z chłopakami i jeżdżenie w trasy,ale również ma czas dla mnie.Często mi go brakuje jak go nie ma przymnie,ale wiem że w ten sposób zarabia na swoje i moje życie.Kocham go bardzo a on mnie.Mam nadzieje,że będzimy razem do końca swego życia.
Mam nadzieję,że będzie się wam podobać i z góry przepraszam za błędy.Proszę piszcie komentarze.Zaależy mi na nich czy wam się podobają czy nie.Jak chcecie to możecie też pisać do mnie w e-mail'ach.To jest mój adres: sonia1237714101999@o2.pl
Możecie także z kim byście chcieli następnego imagina.
-
-Od kiedy wyszłaś na górę nic do siebie nie mówili.-Powiedział Niaall
-Aha.Dzięki.-Podziękowałam mu i poszłam do salonu gdzie wszyscy siedzieli.
-Harry mógłbyś ze mną pogadać.-Przerwałam im ciszę.
-No pewnie.Już idę.-Powiedział i wstał z kanapy.Poszłam z Hazzą na spacer bo chciałam z nim porozmawiać o tym co zaszło.Usiedliśmy a ławce i zaczełam naszą rozmowę.
-Harry,o co i chodziło jak wróciłam z Zayn'em?
-Nieyło cię całą noc.Telefonu nie odbierałaś i on też nie.Martwiłem się o was,a przedewszystkim o ciebie [T.I]-Powiedział patrząc mi prosto w oczy.
-Harry przecież ja jestem już dorosła.Mogę robić co chcę.Tak czy nie?
-No tak,ale nic ty ani on nie mówiliście że wychodzicie.
-No dobra.Może i mogliśmy wam powiedzieć,ale żeby odrazu po pwrocie do domu na mnie i na Zayn'a podnosić głos.Z tym to już akurat przesadziłeś.
-Masz rację,przesadziłem i to dużo.A ty i Zayn...was coś łączy?-Mówiąc to Hazza spóścił głowę w dół i zamilkliśmy.Niewiedziałam co mam powiedzieć.Po chwili namyłu wstałam i powiedziałam:
-Tak.Łączy nas miłość,którą sobie wyznaliśmy i zostaliśmy parą.-Po powiedzeniu tych słów poszłam do domu.Kiedy wróciłam chłopcy już normalnie ze sobą rozmawiali.Weszłam do salonu i siadłam obok Zayn'a.Na ucho mu powiedziałam,że Harry już wieo nas.On się na mnie popatrzył ze zdziwionom minoł i chwycił mnie za rękei poszliśmy do kuchni.Jak się domyślałam chciał porozmawiać o tym czemu powiedziałam Hazzie,że zostaliśmy parą.Imiałam rację.Opowiedziałam mu wszystko co się wydażyło,a on mi tylko powiedział,że prędzej czy póżniej i tak byśmy musieli wszystkim powiedzieć o naszy związku.Kiedy wyszliśmy z kuchni i usiedliśmy na kanapie do domu wszedł Harry z czterema pizzy.Niall odrazu się ucieszył i żucił się na nie.
-Harry z jakiej to okazji?-Zapytał się Louis.
-Bo świętujemy,że między nami jest nowa para.
-Jaka?-Spytał sie Niall.
-Zayn i [T.I] zostali parą wczorejszej nocy.-Kiedy Harry to mówił popatrzyłam się na Zayn'a,a on na mnie.Wtedy wszyscy zaczeli nam klaskać i gratulwać.Cieszyliśmy się,że chłopaki przyjeli tą wiadomość przyjęli w taki sposób.
[2,5 roku póżniej]
Ja i Zayn jesteśmy małżeństwem już od pół roku.Za miesiąc urodzi wam się córeczka.
Choć Zayn ożenił się z tobą i zaniedługo będzie miał jeszcze córecke nie zrezygnował z kariery.Ma czas na spotykanie się z chłopakami i jeżdżenie w trasy,ale również ma czas dla mnie.Często mi go brakuje jak go nie ma przymnie,ale wiem że w ten sposób zarabia na swoje i moje życie.Kocham go bardzo a on mnie.Mam nadzieje,że będzimy razem do końca swego życia.
Mam nadzieję,że będzie się wam podobać i z góry przepraszam za błędy.Proszę piszcie komentarze.Zaależy mi na nich czy wam się podobają czy nie.Jak chcecie to możecie też pisać do mnie w e-mail'ach.To jest mój adres: sonia1237714101999@o2.pl
Możecie także z kim byście chcieli następnego imagina.
-
niedziela, 3 lutego 2013
Imagin o Zayn'ie cz.II
Przepraszam,że wczoraj nie dodałam drugiej części o Zayn'ie ale nie małam czasu.Oto i on:
Zayn pomógł mi wynieść walizki do pokoju i pomógł mi się rozpakować.Dużo się śmialiśmy więc rozpakowywanie zajeło nam dużo czasu.Rozmawialiśmy o niewiadomo o czym.Jak się już rozpakowałam usiadłam z Zayn'em na łóżku.Rozmawialiśmy o tym jak się dostał do X Factor i co robi z chłopakami w wolnym czasie.Dowiedziałam się o nim owiele więcej i o reszczie zespołu niż wiedziałam z gazet.W pewnym momencie Zayn zaypytał się mnie.
-[T.I.] umówisz się ze mną?
-Ale,że ja?-Ciarki przeszły po mnie.
-Tak ty.Ale jeśli nie chcesz zrozumiem to.
-Tak z wielką chęcią.
-To jutro o 15:30.Pasuje Ci?-Spytał się Zayn na co mu przytaknełam tylko głową.Po chwili do pokoju wparował Lou pytając się co robimy.Popatrzyliśmy się na siebie nawzajem i zaczliśmy się wszyscy smiać.
-Chcecie coś zjeść zanim Niall wszystko zje?-Zapytał się Louis.
-Tak,bo strasznie zgłodnieliśmy podczas roazpakowywania.-Powiedział Zayn chwytając mnie za ręke i wybiegłszy z pokoju.Po chwili wbiegliśmy do kuchni,a wszyscy się na nas popatrzyli.Usiedliśmy wszyscy przy stole i zaczeliśmy jeść.Oczywiście Niall zjadł najwięcej,a ja z Zayn'em cały czas na siebie patrzyliśmy.Po kolacji poszłam się okąpać.Po kąpieli poszłam do swojego pokoju poczytać swoją ulubioną książkę.Czytałam ją do późna.Kiedy się już skończyła przykryłam się kołdrą i zasnełam.
Obudziłam się 9:30.Kiedy zobaczyłam,która jest już godzina wstałam z łóżka,ubrałam się i zeszłam na dół do chłopaków.Chłopaki odrazu jak mnie zauważyli przywitali mnie ciepło i zrobili mi śniadanie.Po śniadaniu oglądaliśmy film,a Niall w pewnym momencie poszedł robić obiad.O godzinie 13:00 zawołał nas do jadalni żebyśmy przyszli zjeść obiad.Po posiłku poszłam do swojego pokoju nic nie mówiąc chłopakom.Zaczełam się przygotowywać na wyjście.Umyłam się po czym zaczełam malować sobie paznokcie.Kiedy paznokcie mi już wyschły poszłam wybrać coś co bym mogła na siebie włożyć.Wybrałam czerwoną suienkę.Ubrałam ją,pomalowałam sie delikatnie.bo zabardzo nie lubię się malować i poczesałam włosy.Kiedy skończyłam była już za minutę trzecia więc wziełam z szafy czerwone balerinki i zeszłam na dół.Zayn już czekał na mnie.Z domu wyszliśmy niezauważeni i wsumie nam nawet o to chodziło.Zayn wzioł mnie na spacer po parku.Rozmawialiśmy o tym jakie było nasze dzieciństwo i co chwilę wybuchaliśmy śmiechem.Po godzinnym spacerze poszliśmy do lodziarni.Zamówiliśmy sobie dsery z lodami i owocami.Po wyjściu z lodzkarni zauważyli nasz reporteży więc natychmiast Zayn chwycił mnie za ręke i pociągnoł.Biegliśmy dość długo,aż w pewnym momencie skręciliśmy w jakąś uliczkę.Dopiero tam ich zgubiliśmy.Zatrzymaliśmy się i zaczeliśmy się ozglądać po okolicy.Niemieliśmy pojęcia gdzie się znajdujemy.Więc postanowiliśmy iść prosto,bo niemieliśmy już siły żeby nowu uciekać przed reportarzami.Szliśmy długo.Zaczeło się ścimniać.Zaczoł powiewać chłodny wiatr poczym Zayn ściągnoł z sieie dżinsową kurtkę i dał mi ją żebym nie zmarzła.Po chwili zaczoł padać deszcz.Zayn zauważył nie daleko nas jakąś małą jaskinię (bo na ich terenach było pełno jaskiń) i popiegliśmy do niej żeby jeszcze bardziej nie zmoknąc.Zayn chciał zadzwonić po chłopaków żeby któryś po nas przyjechał ale nie miał zasięgu.Więc postanowiliśmy zostać tu aż przestanie padać.Robił się coraz ciemniej,a deszcz nie chciał przestaś padać.Zayn wybiegł na chwilę z jaskini po jakieś drewno żebyśmy mogli się trochę rozgrzać.Kiedy rozpalił ognisko,co nastąpiło bardzo szybko bo jakimś cudem miał ze sobą zapałki,usiedliśmy obok siebie i przytuliliśmy się.
-Wieszco [T.I.] chyba zostaniemy tu na noc.
-O mnie może być jak jestę z takim mężczyzną jak ty.-W tym momencie pocałowaliśmy się.Położyłam się na Zayn'a kolanach i zasnełam.
Obudziłam się śpiewem ptaków.Popatrzyłam na Zayn'a.On patrzył na mnie jakby to robił przez całą noc.
-Co mi się tak przyglądasz?-Zapytałam zzaciekawieniem.
-Ja się tobie nie przyglądam tylko podziwiam jaka jesteś piękna.-Po tych słowach podniosłam się z ziemi i wyszłam z jakini.Zayn zaraz za mną wyszedł i bjoł mnie w pasie
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Zapytał się szepcząc mi to do ucha.Obróciłam i się na niego popatrzyłam.
-Tak.-Odpowiedziałam na jego pytanie i się pocałowaliśmy.Po chwili ruszyliśmy w drogę powrotną skąd przybiegliśmy.Naszczęście nie napotkaliśmy się na żadnych reporterów i spokojnie mogliśmy dotrzeć do domu.Kiedy weszliśmy odrazu Hazza żucił się na mnie z pytaniami gdzie byłam całą noc.
-Gdzieś ty była przez całą noc?Wisz jak się o cb martwiłem.-Powiedział zdenerwowany Harry.
-Byłam z Zayn'em,a wogule to jestę już dorosła i chyba mam prawo robić co chce.-Odpowiedziałam.Harry cały czas,coś mówił,a reszta chłopaków się tylko przyglądała i chicgrała się.w pewnym momenci Zayn nie wytrzymał i powiedział.
-Harry!Ona była ze mną przez cały czas.Spotkaliśmy sie ze sobą.Reporterzy nas zaczeli gonić więc uciekaliśmy.Nagle znaleźliśmy się na jakiejś uliczce,na której nigdy wcześniej nie byłem.Przenocowaliśmy w jaskini i wróciliśmy dopiero teraz.-Po tych słowach Hazza uciszył się i nic już więcej nie mówił,a chłopaki przestali się chichrać.
To jest druga część.Jutro abo we wtorek dodam trzeciom.Mam nadzieję że się wam podoba.Piszcie komentarze żebym wiedziała czy ktoś to wogule czyta i czy wam się podoba.I z gury przepraszam za błędy.
Zayn pomógł mi wynieść walizki do pokoju i pomógł mi się rozpakować.Dużo się śmialiśmy więc rozpakowywanie zajeło nam dużo czasu.Rozmawialiśmy o niewiadomo o czym.Jak się już rozpakowałam usiadłam z Zayn'em na łóżku.Rozmawialiśmy o tym jak się dostał do X Factor i co robi z chłopakami w wolnym czasie.Dowiedziałam się o nim owiele więcej i o reszczie zespołu niż wiedziałam z gazet.W pewnym momencie Zayn zaypytał się mnie.
-[T.I.] umówisz się ze mną?
-Ale,że ja?-Ciarki przeszły po mnie.
-Tak ty.Ale jeśli nie chcesz zrozumiem to.
-Tak z wielką chęcią.
-To jutro o 15:30.Pasuje Ci?-Spytał się Zayn na co mu przytaknełam tylko głową.Po chwili do pokoju wparował Lou pytając się co robimy.Popatrzyliśmy się na siebie nawzajem i zaczliśmy się wszyscy smiać.
-Chcecie coś zjeść zanim Niall wszystko zje?-Zapytał się Louis.
-Tak,bo strasznie zgłodnieliśmy podczas roazpakowywania.-Powiedział Zayn chwytając mnie za ręke i wybiegłszy z pokoju.Po chwili wbiegliśmy do kuchni,a wszyscy się na nas popatrzyli.Usiedliśmy wszyscy przy stole i zaczeliśmy jeść.Oczywiście Niall zjadł najwięcej,a ja z Zayn'em cały czas na siebie patrzyliśmy.Po kolacji poszłam się okąpać.Po kąpieli poszłam do swojego pokoju poczytać swoją ulubioną książkę.Czytałam ją do późna.Kiedy się już skończyła przykryłam się kołdrą i zasnełam.
Obudziłam się 9:30.Kiedy zobaczyłam,która jest już godzina wstałam z łóżka,ubrałam się i zeszłam na dół do chłopaków.Chłopaki odrazu jak mnie zauważyli przywitali mnie ciepło i zrobili mi śniadanie.Po śniadaniu oglądaliśmy film,a Niall w pewnym momencie poszedł robić obiad.O godzinie 13:00 zawołał nas do jadalni żebyśmy przyszli zjeść obiad.Po posiłku poszłam do swojego pokoju nic nie mówiąc chłopakom.Zaczełam się przygotowywać na wyjście.Umyłam się po czym zaczełam malować sobie paznokcie.Kiedy paznokcie mi już wyschły poszłam wybrać coś co bym mogła na siebie włożyć.Wybrałam czerwoną suienkę.Ubrałam ją,pomalowałam sie delikatnie.bo zabardzo nie lubię się malować i poczesałam włosy.Kiedy skończyłam była już za minutę trzecia więc wziełam z szafy czerwone balerinki i zeszłam na dół.Zayn już czekał na mnie.Z domu wyszliśmy niezauważeni i wsumie nam nawet o to chodziło.Zayn wzioł mnie na spacer po parku.Rozmawialiśmy o tym jakie było nasze dzieciństwo i co chwilę wybuchaliśmy śmiechem.Po godzinnym spacerze poszliśmy do lodziarni.Zamówiliśmy sobie dsery z lodami i owocami.Po wyjściu z lodzkarni zauważyli nasz reporteży więc natychmiast Zayn chwycił mnie za ręke i pociągnoł.Biegliśmy dość długo,aż w pewnym momencie skręciliśmy w jakąś uliczkę.Dopiero tam ich zgubiliśmy.Zatrzymaliśmy się i zaczeliśmy się ozglądać po okolicy.Niemieliśmy pojęcia gdzie się znajdujemy.Więc postanowiliśmy iść prosto,bo niemieliśmy już siły żeby nowu uciekać przed reportarzami.Szliśmy długo.Zaczeło się ścimniać.Zaczoł powiewać chłodny wiatr poczym Zayn ściągnoł z sieie dżinsową kurtkę i dał mi ją żebym nie zmarzła.Po chwili zaczoł padać deszcz.Zayn zauważył nie daleko nas jakąś małą jaskinię (bo na ich terenach było pełno jaskiń) i popiegliśmy do niej żeby jeszcze bardziej nie zmoknąc.Zayn chciał zadzwonić po chłopaków żeby któryś po nas przyjechał ale nie miał zasięgu.Więc postanowiliśmy zostać tu aż przestanie padać.Robił się coraz ciemniej,a deszcz nie chciał przestaś padać.Zayn wybiegł na chwilę z jaskini po jakieś drewno żebyśmy mogli się trochę rozgrzać.Kiedy rozpalił ognisko,co nastąpiło bardzo szybko bo jakimś cudem miał ze sobą zapałki,usiedliśmy obok siebie i przytuliliśmy się.
-Wieszco [T.I.] chyba zostaniemy tu na noc.
-O mnie może być jak jestę z takim mężczyzną jak ty.-W tym momencie pocałowaliśmy się.Położyłam się na Zayn'a kolanach i zasnełam.
Obudziłam się śpiewem ptaków.Popatrzyłam na Zayn'a.On patrzył na mnie jakby to robił przez całą noc.
-Co mi się tak przyglądasz?-Zapytałam zzaciekawieniem.
-Ja się tobie nie przyglądam tylko podziwiam jaka jesteś piękna.-Po tych słowach podniosłam się z ziemi i wyszłam z jakini.Zayn zaraz za mną wyszedł i bjoł mnie w pasie
-Zostaniesz moją dziewczyną?-Zapytał się szepcząc mi to do ucha.Obróciłam i się na niego popatrzyłam.
-Tak.-Odpowiedziałam na jego pytanie i się pocałowaliśmy.Po chwili ruszyliśmy w drogę powrotną skąd przybiegliśmy.Naszczęście nie napotkaliśmy się na żadnych reporterów i spokojnie mogliśmy dotrzeć do domu.Kiedy weszliśmy odrazu Hazza żucił się na mnie z pytaniami gdzie byłam całą noc.
-Gdzieś ty była przez całą noc?Wisz jak się o cb martwiłem.-Powiedział zdenerwowany Harry.
-Byłam z Zayn'em,a wogule to jestę już dorosła i chyba mam prawo robić co chce.-Odpowiedziałam.Harry cały czas,coś mówił,a reszta chłopaków się tylko przyglądała i chicgrała się.w pewnym momenci Zayn nie wytrzymał i powiedział.
-Harry!Ona była ze mną przez cały czas.Spotkaliśmy sie ze sobą.Reporterzy nas zaczeli gonić więc uciekaliśmy.Nagle znaleźliśmy się na jakiejś uliczce,na której nigdy wcześniej nie byłem.Przenocowaliśmy w jaskini i wróciliśmy dopiero teraz.-Po tych słowach Hazza uciszył się i nic już więcej nie mówił,a chłopaki przestali się chichrać.
To jest druga część.Jutro abo we wtorek dodam trzeciom.Mam nadzieję że się wam podoba.Piszcie komentarze żebym wiedziała czy ktoś to wogule czyta i czy wam się podoba.I z gury przepraszam za błędy.
piątek, 1 lutego 2013
Imagin z Harry'm
Skoro Hazza ma dzisiaj urodziny postanowiłam,że dzisiaj o nim dodam imagina,a jutro dodam drugą część Zayn'a.
[Opowieść mamy do córki jak poznała jej tatę]
W wakaje pojechałam do przyjaciółki,która przeprowadziła się do Miami.Miałam tam spedzić 2 tyg.Będąc na lotnisku zobaczyłam 5 chłopców,a w okoła było pełno piszczących dziewczyn.Pierwsze co przyszło mi namyśl to oby nie mieszkali blisko nas bo mam zamiar się wyspać,bo napewno mają wiele fanek,które będą piszczeć całą noc.Nagle zobaczyłam przeciskającą sie przez tłumy [I.T.P]. Biedna.Musiały ją nieźle zpuczyć,bo miała grymas na twarzy.Kiedy zobaczyła mnie zaraz się uśmiechneła i szybko podbiegła,po czym się mocno przytuliłyśmy.
-Ee,a raczej nie masz zamiaru się przez ten tłum przeciskać,co ?-zapytałam pokazując na fanki.
-No chyba by mnie pogieło.Mam dość tych fanek,zostałam chyba podeptana przez tysiąc słoni jednocześnie-odpowiedziała [I.T.P].Odrazu wybuchłyśmy śmiechem.Wyszłyśmy drugim wyjśćiem.Gdy byłyśmy już w domu [I.T.P] rozpakowywanie moich walizek zajało mi całe 2 godziny.Po rozpakowywaniu [I.T.P] zaproponowała wyjście na plaże. Więc wziełam torebkę,strój i ksiażkę,żeby poczytać gdyby [I.T.P] poszła szukać jakiegoś "ciacha".Gdy byłyśmy na plaży rozłożyłyśmy się po czym [I.T.P] poszła popływać i poszukać jakiś przystojniaków.Wiec z nudów wyciągłam książkę (wiedziałam że się przyda).Czytając nagle usłyszałam jakiś męski głos z słodką chrypką.
-Wierzysz w miłośc od pierwszego wejrzenia?Czy mam przejść jeszcze raz?-zapytał po czym wybuchliśmy śmiechem.
-Hehe.Na nic lepszego Cie nie stać?-zapytałam gdy już przestaliś my się śmiać.
-No co,każda gadka dobra na zaczepienie ładnej dziewczyny. - powiedział pokazując swoje słodkie dołeczki
-No wsumie to prawda.Siadaj.-powiedziałam pokazując miejsce obok mnie.
-A tak w ogóle to jestem Harry,a ty to ....-przedstawił się loczek.
-Ja to [T.I]-dokończyłam za niego .
-Może chodź na lody [T.I]-zaproponował mi.
-No dobra tyko poczekaj pozbieram rzeczy i napisze do przyjaciółki,że czekam na nią w domu- powiedziałam i zaczełam z bierać rzeczy oczywiście Harry pomógł mi.Po posprzątaniu chwycił mnie za ręke i poszliśmy na lody.Jedząc lody szliśmy plażą i przyglądaliśmy sie zachodowi słońca..Harry chwycił mnie za podbrudek i pocałował.
[KOniec opowieści mamy]
-No wiec tak poznałam twojego tatusia -powiedziałam do córeczki siedzacej mi na kolanach.
-A teraz mała [I.T.C] idzie spać a rodzice zrobią ci rodzeństwo-powiedział twój mąż
-Harry! Ona ma 4 lata -owrzeszczałaś go.Poszłaś położyć mała i wruciłaś do sypialni.Teraz [I.T.C] za 9 miesięcy nie bedzie jedynaczką.
[Opowieść mamy do córki jak poznała jej tatę]
W wakaje pojechałam do przyjaciółki,która przeprowadziła się do Miami.Miałam tam spedzić 2 tyg.Będąc na lotnisku zobaczyłam 5 chłopców,a w okoła było pełno piszczących dziewczyn.Pierwsze co przyszło mi namyśl to oby nie mieszkali blisko nas bo mam zamiar się wyspać,bo napewno mają wiele fanek,które będą piszczeć całą noc.Nagle zobaczyłam przeciskającą sie przez tłumy [I.T.P]. Biedna.Musiały ją nieźle zpuczyć,bo miała grymas na twarzy.Kiedy zobaczyła mnie zaraz się uśmiechneła i szybko podbiegła,po czym się mocno przytuliłyśmy.
-Ee,a raczej nie masz zamiaru się przez ten tłum przeciskać,co ?-zapytałam pokazując na fanki.
-No chyba by mnie pogieło.Mam dość tych fanek,zostałam chyba podeptana przez tysiąc słoni jednocześnie-odpowiedziała [I.T.P].Odrazu wybuchłyśmy śmiechem.Wyszłyśmy drugim wyjśćiem.Gdy byłyśmy już w domu [I.T.P] rozpakowywanie moich walizek zajało mi całe 2 godziny.Po rozpakowywaniu [I.T.P] zaproponowała wyjście na plaże. Więc wziełam torebkę,strój i ksiażkę,żeby poczytać gdyby [I.T.P] poszła szukać jakiegoś "ciacha".Gdy byłyśmy na plaży rozłożyłyśmy się po czym [I.T.P] poszła popływać i poszukać jakiś przystojniaków.Wiec z nudów wyciągłam książkę (wiedziałam że się przyda).Czytając nagle usłyszałam jakiś męski głos z słodką chrypką.
-Wierzysz w miłośc od pierwszego wejrzenia?Czy mam przejść jeszcze raz?-zapytał po czym wybuchliśmy śmiechem.
-Hehe.Na nic lepszego Cie nie stać?-zapytałam gdy już przestaliś my się śmiać.
-No co,każda gadka dobra na zaczepienie ładnej dziewczyny. - powiedział pokazując swoje słodkie dołeczki
-No wsumie to prawda.Siadaj.-powiedziałam pokazując miejsce obok mnie.
-A tak w ogóle to jestem Harry,a ty to ....-przedstawił się loczek.
-Ja to [T.I]-dokończyłam za niego .
-Może chodź na lody [T.I]-zaproponował mi.
-No dobra tyko poczekaj pozbieram rzeczy i napisze do przyjaciółki,że czekam na nią w domu- powiedziałam i zaczełam z bierać rzeczy oczywiście Harry pomógł mi.Po posprzątaniu chwycił mnie za ręke i poszliśmy na lody.Jedząc lody szliśmy plażą i przyglądaliśmy sie zachodowi słońca..Harry chwycił mnie za podbrudek i pocałował.
[KOniec opowieści mamy]
-No wiec tak poznałam twojego tatusia -powiedziałam do córeczki siedzacej mi na kolanach.
-A teraz mała [I.T.C] idzie spać a rodzice zrobią ci rodzeństwo-powiedział twój mąż
-Harry! Ona ma 4 lata -owrzeszczałaś go.Poszłaś położyć mała i wruciłaś do sypialni.Teraz [I.T.C] za 9 miesięcy nie bedzie jedynaczką.
Mam nadzieję,że się wam podobało,a tak apropo to HAPPY B-DAY HARRY!!!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
