sobota, 27 lipca 2013

Imagin z Zaynem cz.III

 *3 tygodnie później*
Ja i Zayn już się nie kłócimy.Tom jest chyba najszczęśliwszym chłopczykiem na ziemi ,bo Zayn rozpuszcza go jak tylko może.
Dziś będąc w pracy zrobiło mi się nie dobrze to już chyba 3 raz w tym tygodniu.Koleżanka powiedziała mi że weźmie moja zmianę i żebym szła do doktora.Postanowiłam jej posłuchać.Przed pójściem do lekarza postanowiłam zadzwonić do Zayn.Niestety nie odebrał ,więc napisałam sms za będę wcześniej w domu bo idę do doktora i żeby odebrał Toma.U lekarza nie było ludzi więc szybko to załatwiam ,ale nie to chciałam usłyszeć.Ale to nie możliwe przecież się zabezpieczamy więc jak mogę być w 3 tyg. ciąży.Jak ją mu to mam powiedzieć.
Wróciłam do domu Zayn siedział przed telewizorem.
-Hej kotka i jak było u doktora ???-zapytał po czym wstał i poszedł do mnie.Chciał mnie pocałować ale nie pozwoliła mu na to.
-Cześć-rzuciła i poszłam do kuchni napić się wody.
-Co znowu zrobiłem nie tak ???-zapytał Mulat
-Nic ,ale boję się coś ci powiedzieć-powiedziałam i usiadła na blacie a Zayn oparł się o niego
-Jeśli nie chodzi o to że mnie zdradziła to nie masz o co się bać-zapewniał mnie że nie mam się czego bać.
-Zayn nie mogła bym cię zdradzić-powiedziałam a Zayn odetchnął z ulgą.
-No to o co kotku??-zapytał stając na przeciwko mnie
-Chodzi o to...Pamiętasz jak Tom uciekł ?-Mulat pokiwał głową że tak-No to ty mnie powiedziałeś i mówiłeś że Tom będzie bawić siedzę swoim rodzeństwem i tak dalej ,a później się kochaliśmy...No i teraz ja...jestem... w ciąży-powiedziałam a Zayn uśmiechał się szeroko i mnie pocałował namiętnie.
-Mój plan wypalił-powiedział cicho żebym nie usłyszała ,ale usłyszałam
-Jaki plan ??-zapytałam zdziwiona
-No ,bo ją bałem się że jak Tom nie znajdzie to już nie będziesz chciała już że mną być no a jakbyś zaszła to wtedy by nasi rodzice nie pozwolili by dziecko miało jednego rodzica i byś mnie nie zostawiła ,więc uznałem że nie założę gumki.No i na drugi dzień Tom się znalazł i zapomniałem o planie ,ale dziś mi przypomniałaś,ale myślę że nie jesteś zła??-spytał
-Nie jestem ,ale trzeba powiedzieć. małemu że będzie mieć rodzeństwo-powiedziałam-Znajdziesz po nie go do przedszkola ??-zapytała,a on tylko pocałował mnie na pożegnanie i pojechał po synka.Ja poszłam do pokoju gościnne i oglądałam jakieś głupie seriale.Po chwili usłyszałam że ktoś otwiera drzwi i słyszę jak Tom do mnie biegnie
-Cześć mamusiu!!!Słyszałem że macie dla mnie niespodziankę-powiedział chłopczyk
-No mamy ,ale chce żeby tatuś też tu był-powiedziałam a maluch pobiegł szybko po tatę i ciągnął go do na kanapę obok mnie.Po czym usiadł pośrodku nas.
-No słucham-powiedział i uśmiechnął się do nas
-A co byś chciał dostać ???-zapytałam
-Hmmm...pomyślmy... to mam ,to też,to mi nie potrzebne...już wiem ,bo mój Bob ostatnio dostał na urodziny takiego małego chłopczyka i teraz się nim opiekuje i się z nim bawi ,a ją bym chciał mieć takiego samego-powiedział
-No a jak by była to dziewczynka ??-zapytał Malik.
-Też może być ,a dostanę coś takiego ???-zapytał zaciekawiony
-Możliwe ,że już to jest tutaj-powiedziałam i pokazała na swój brzuch
-Mamusiu czemu go zjadłaś ??-zapytał oburzony,a ty i twój mąż zaczeliś cię się śmiać
-Mamusią go nie zjadła ,ale dzidziuś tam rośnie i będziesz musiał poczekać jeszcze z 8 miesięcy niż go zobaczysz-powiedział Mulat
-Aha to ją będę czekać ,aż dzidziuś urośnie.Mogę się pobawić zabawkami ??-zapytał
-Ale teraz będzie trzeba zajmować się mamusią i nie zawsze będziemy mieli dla ciebie czas a jak urodzi się dzidziuś to będziesz musiał nam pomagać.Teraz możesz iść się bawić-powiedział Malik i mały pobiegł na górę się bawić
*8 miesięcy później*
Tom już nie może się doczekać ,bo pomaga mi we wszystkim.Nikt z nas nie zna płeć dziecka ,bo chcemy mieć niespodziankę.Na urodzinach Toma które były 7 miesięcy temu dowiedzieliśmy się że Eleanor jest w 2 miesiącu ciąży i mamy termin porodu na ten sam dzień.Chłopcy z 1d postanowili zrezygnować z trasy.
Siedzę  z moim synkiem na fotelu i oglądamy jakieś bajki.Po chwili czuje mocne skurcze.Tom szybko pobiegł po Zayna.Po chwili czułam że wody mi odeszły i Mulat wziął małego i mnie do auta i jak najszybciej pojechał do szpitala tam zajęli się mną doktorzy. niestety Zayn nie mógł być przy mnie
*perspektywa Zayn*
Postanowiłem zadzwonić do chłopaków.Tom siedział na krześle i bawił się nogami.Po chwili przyjechali chłopcu ,ale nie było przy nich Lou.Trochę mnie to zdziwiło.
-Gdzie jest Louis ??-zapytałem
-El zaczęła rodzić w aucie i zachwieje powinni tu być-wyjaśnił mi Liam
-No to chyba będą podwójne urodziny- powiedział Harry.Po chwili na ta sama sale co [t.i] przyjechała El a Lou przyszedł za nią.
*3h później*
-Na sale prosimy Louisa i Zayn-zawołał doktor a ją z Lou poszliśmy do sali.
-Hej jak się trzymiesz ??-zapytałem [t.i]
-Dobrze chcesz poznać twojego synka ??-zapytała
-No chce-powiedziałem
-To chodź tu-podeszłym do niej a ona dała mi na ręce małego chłopczyka ubranego na niebiesko.
-Boże a on mały-powiedziałem
-Tom był mniejszy ,a tak w ogóle gdzie on jest ??-zapytała
-Na korytarzu z chłopakami.Masz a ją po niego zajdę-powiedziałem i oddałem malucha [t.i]. Patrzyłem jeszcze na Louisa ,który trzymał swojego synka na rękach i miał łzy w oczach ,a Eleanor  patrzyła na niego z uśmiechem.Posłem im uśmiech i wyszłam z sali i zawołał chłopaków i swojego synka.Tom szybko wbiegł do sali i pobiegł do łóżka swojej mamy ,a następnie do Louisa.Wrócił do łóżka mamy i zapytał
-Jak się będzie nazywać ??
-Nie wiem wybierz sam-powiedziała [t.i]
-Może być Matt ???-Zapytał maluch
-Oczywiście jeśli tatuś się zgodzi to może-odpowiedziała mu moja żona.Tom na mnie popatrzył a ja tylko pokiwałem głową na tak
-Witaj Matt ja jestem twoim dużym bratem-powiedział mój syn ,a ja podeszłem do łóżka mojej żony i pocałowałem ją w Głowę i wyszeptałem jej do ucha ciche Kocham Was
Mosia xoxo

Przeprosiny

Hej miśki !! Przepraszam was ze ze nic nie dodawałam ale dziś przyjechałam z koloni na której było zajefajnie i już zaczynam pisać nowy imagin :)
Mosia xoxo